Zgodnie z obietnicą dzisiaj pokażę kolejne dania,jednak nie będą to wypieki.Obowiązki a tym samym brak czasu spowodował,że nie zrobiłam zaplanowanego deseru.Ale mam nadzieję,że nadrobię to jutro,choć czeka mnie w niedzielę moc pracy,niestety.W związku z tym,że dzisiaj mieliśmy zaplanowane prace porządkowe wokół naszego sklepu,obiad przygotowałam wczoraj,wypróbowałam dwa przepisy i oba smakują fantastycznie,więc przekazuję je Wam.
Wiecie,że bardzo lubię chińszczyznę,więc dziś dwa kolejne przepisy:
MAKARON Z WARZYWAMI I PULPECIKAMI
SKŁADNIKI
-paczka makaronu sojowego grubego ok 400gr
-500 gr-zmielonego mięsa z szynki
-2 papryki czerwone
-1 papryka zółta
-2 ząbki czosnku
-1 cebula
-4-5 marchewek
-ok.5 cm korzenia imbiru
-jajko
-2-3 łyżki bułki tartej
-sos słodko-kwaśny chili
-sos sojowy
-olej
-oliwa z oliwek
-odrobina masła
-odrobina świeżo zmielonego pieprzu
-szczypta soli
PRZYGOTOWANIE
Mięso zmielone wkłądamy do miski dodajemy łyżkę sosu sojowego,łyżkę sosu chili,sól,pieprz,jajko i 2 łyżki bułki tartej lub kaszy mannej.Mieszamy mięso i odstawiamy.Cebulkę i imbir i czosnek kroimy w bardzo drobną kosteczkę.marchewkę i paprykę w słupki.Z mięsa formujemy maleńkie,wielkości orzecha włoskiego pulpety i pieczemy je na patelni na oleju lub w piekarniku na blasze.Gdy pieką się pulpeciki przygotowuję warzywa.Na rozgrzaną na patelni oliwę wrzucam cebulkę,imbir i czosnek,po chwili dodajemy marchew i paprykę i kilka minut pieczemy.Warzywa mają być lekko twardawe:)Gotujemy makaron,około 5 minut i wrzucamy na woka:makaron,warzywa i klopsiki.Jeśli danie jest suche dodajemy resztę sosów:sojowego i chili.Podgrzewamy wszystko i podajemy!!!
Drugie danie to było coś czego szukałam od dawna.Jest pewne miejsce w Gdańsku gdzie podają kaczkę w sosie pomarańczowym i kaczka nie stanowi dla mnie problemu ale długo szukałam przepisu na sos pomarańczowy a że żaden przepis nie oddawał smaku,który znałam metodą prób i błędów zrobiłam go sama.I udało się,co może potwierdzić moja rodzina i pewna moja prywatna degustatorka,której smakowało:))Co prawda czasami podejrzewam,że smakuje jej bo mnie lubi i nie jest bezstronna ale nie,chyba mi powiedziałaby jakbym kiepsko gotowała:)))No wiec przepis na:
KURCZAKA(MOŻE BYĆ KACZKA)W SOSIE POMARAŃCZOWYM:
SKŁADNIKI:
-1 szt kurczaka
-150 ml soku wyciśniętego z pomarańczy
-50ml octu ryżowego
-100ml wody
-cukier musicie same ilość ustalić w zależności jak lubicie słodkie dania
-2 łyżki sosu sojowego jasnego
-pokrojona w kosteczkę papryczka chili
-2-3 łyżki sosu sojowego ciemnego
-2-3 łyżki sosu chili
-1 łyżka miodu
-sól,pieprz,papryka
-ryż w dowolnej ilości
PRZYGOTOWANIE:
Kroimy kurczaka na kawałki i przyprawiamy trzema podstawowymi przyprawami:papryka,sól i pieprz.Przygotowujemy glazurę,której podstawowym składnikiem jest miód,sos sojowy ciemny i chili.Kurczaka pieczemy w piekarniku w temperaturze 200 st,gdy będzie już miękki smarujemy glazurą co kilka minut,jeśli jest suchy podlewamy leciutko wodą i pieczemy jeszcze około 15 minut,zmieniając strony mięsa.Kroimy w drobniutką kosteczkę papryczkę chili,jeśli chcecie bardzo ostry sos to dwie i łączymy w garnku wszystkie elementy sosu,musi mieć bardzo intensywny smak pomarańczy.Gdy zagotuje się,zagęszczamy go odrobiną mąki.Ale sos nie może być zbyt gęsty.Podajemy mięso i ryż wraz z sosem.
Powoli mój sklep nabiera wyglądu,jeszcze trochę brakuje niektórych elementów,jeszcze nieco muszę zrobić,wysprzątać i kupić ale każdy dzień przynosi coś nowego.Na razie kilka zdjęć :
Moje okno zyskało parapet,dekoracja jesienna jeszcze nie gotowa ale pokażę,może coś mi podpowiecie:
Przed sklepem też nastąpiły zmiany,na razie jestem w połowie :)Ale powoli widać jak ma wyglądać dekoracja.
Dzisiaj dowiedziałam się,że w nowo powstałym ogromnym centrum handlowym Riviera w Gdyni(70.000m2,250 sklepów)będzie:H&M Home,Duka,Zara Home-wyobrażacie moją radość????I mam tam swoją wtykę,w postaci mojej córci,na pewno powie mamusi kiedy będą obniżki i promocje:)
Ktoś wpada na zakupy????
Na koniec pytanie:Czy ktoś dotrwał do końca mojego długaśnego postu?????
jaka apetyczna ta chińszczyzna mmm, i b. fajne lalki (jeśli tak się je nazywa) :). pozdrowienia Beatka!
OdpowiedzUsuńDzięki za dobre słowo,dobra i fantastyczna Pani Kuchareczko:)))
UsuńDotarł, dotarł ;)
OdpowiedzUsuńZa chińszczyzną, niestety, nie przepadam, ale zainteresował mnie sos pomarańczowy... Kucharka ze mnie żadna- nie eksperymentuję- korzystam z wypróbowanych przepisów i tu widzę, że takie są. Co do sklepiku- ze zdjęć sądzę, że niezwykle w nim przytulnie, a zakupy w nim będą przyjemnością- już otoczenie sklepu jest zachwycające- chciałoby się przysiąść na ławeczce i nieco odpocząć ;) Chciałabym obejrzeć cały napis na szyldzie: "Miłość, radość i przyjaciele zawsze w tym domu...
Poza tym, gdy przymknąć oczy, wyobraźnia wywołuje zapachy jesieni i tych smakowitych, czerwonych jabłuszek...
Pozdrawiam cieplutko i życzę mnóstwa zadowolonych klientów :)
No to super!!!Bo już sie martwiłam,że przesadziłam.Dziękuję za miłą ocenę.Hasło brzmi:Miłość,rado ść i przyjaciele zawsze w tym domu mile widziani.Jak chciałabyś taką tabliczkę z wybranym motywem to daj znać.Można je zamówić,według własnego pomysłu.
UsuńKochana- wysłałam Tobie wiadomość na podany na pasku bocznym adres meilowy, niestety otrzymałam komunikat zwrotny poczty, że wiadomość nie została dostarczona :(
UsuńRzeczywiście interesuje mnie tabliczka i jej wymiary głównie (no i cena) Jak nie uda mi się czegoś podobnego wytransferować na drzwiach wejściowych po remoncie, to pomyślę o zakupie takiej tabliczki z takim lub podobnym napisem.
Jak można nie przeczytać do końca? Co do jedzonka to jak zwykle otrzymałam super pochlebne recenzje z pierwszej ręki, czyli mojego syna degustatora:-) Pewnie będzie mi teraz wiercił dziurę w brzuchu, żebym zrobiła taki obiadek:-) W sklepiku super!!! Coraz większy wybór przepięknych rzeczy! Na parapecie masz teraz mnóstwo miejsca, więc możesz sobie poszaleć:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)
Mam nadzieję,że ocenisz osobiście zmiany w sklepie,jak wszystko będzie gotowe zapraszam na kawę,klientów mało,więc będziemy miały czas na pogaduchy przy kawie,może dadzą nam i obejrzymy sobie zdjęcia z Barcelony,bo ja jeszcze nie widziałam:)))
UsuńJa też jeszcze nie widziałam, bo niby muszą przebrać:-))) Co do ocieplaczków na kubeczki to nie ma sprawy. Napisz mi tylko na maila betjar03@gmail.com jakie kolorki, jaki wymiar ( najlepiej niech córcia podrzuci jeden na wzór) i ile sztuk (pewnie 5) Postaram się sprostać zadaniu:-) A do sklepu na pewno przyjadę, musimy się tylko umówić kiedy:-)
UsuńPozdrawiam:-)
Beatko bardzo,bardzo Ci dziękuję.Odezwę się na email.Już się nie mogę doczekać Twojej wizyty,jak wszystko zrobię to dam znać:)
UsuńW sklepie i przed sklepem cudne aranżacje!!! A przepisy sobie szybciutko zapisuję, bo ja uwielbiam chińszczyznę!
OdpowiedzUsuńJa też lubię bardzo chińszczyznę a że mało jest dobrych u nas restauracji chińskich a jak są dobre to drogie,więc staram sie sama gotować.Mogę jedynie polecić tanią i fajną restaurację w Gdańsku obok Ikei i w Warszawie pod Marriottem,nazywa się Wook.Podają dania w małych czarkach,można wiele ich wybrać a chyba danie kosztuje 6zł.W Warszawie mają świetny wystrój.Polecam!
UsuńDotrwał, w pospiechu ale dotrwał:))))
OdpowiedzUsuńJa chińszczyzny nie jem, Ty to wiesz ale na twoją to bym się rzuciła z pazurami - tak to apetycznie wygląda!!!! Sklep w środku bajka jak i na zewnątrz prezentuje sie pieknie Beatko. Cudowny klimacik stworzyłaś. Dla mnie bomba! No to koniec słodzenia, lecę na obiadek do mamusi:)))
BUZIA!
Jak kiedyś mnie odwiedzisz,bo odwiedzisz,co????To Cię poczęstuję chińszczyzną i obiecuję,że polubisz chińskie dania:)W sklepie jeszcze sporo roboty:)Ale coś tam zaczyna się dziać:)
UsuńTak ja dotrwałam. Było miło. Spisałam przepisy, znajdę czas, to pokombinuję.Tak na marginesie już kiedyś robiłam jakieś mięcho w pomarańczach. Dobre.
OdpowiedzUsuńWspaniale prezentuje się sklep.Pozdrawiam niedzielnie
Wiesz,ja pierwszy raz użyłam pomarańczy do mięsa i jestem w szoku,bardzo mi smakowało.Mam gdzieś przepis na kaczkę w pomarańczach i teraz zastanawiam się,kombinuję i chyba ją zrobię:)Jakbyś znalazła ten przepis daj znać!!!
UsuńJaki fajny sklepik,śliczne rzeczy:)
OdpowiedzUsuńTo ja ślicznie dziękuję:)
UsuńRównież lubię chińszczyznę i na pewno skorzystam z przepisów. Piękny masz sklepik . Pozdrawiam i życzę szaleństw w centrum handlowym.
OdpowiedzUsuńJuż się nie mogę doczekać,tyle słyszałam o tych dwóch sklepach,Dukę uwielbiam ale zbyt droga jak na moją ocenę i korzystam tylko w czasie promocji.
Usuńi do tego patyczki - mistrzostwo !!! a sklepik jest cudowny - ściskam
OdpowiedzUsuń:) wow makaron sobie zapiszę ale kaczka to dla mnie na razie jeszcze czarna magia - nawet nie próbowałam jeszcze sama robić :)
OdpowiedzUsuńJak będziesz chciała upiec kaczkę,pomogę.Wielką znawczynią nie jestem ale paręnaście może nawet więcej razy robiłam,nie zawsze wychodziła jak bym chciała ale coś mogę podpowiedzieć:)
Usuńuwielbiam chińszczyznę ja także...kaczka ? Mniam , mniam
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
No kaczka to moje ulubione danie:)Muszę jakąś przyrządzić:)
UsuńSzkoda , że nie mogę spróbować...:):):Pójjdę dziś chyba do "chińczyka" bo narobiłam sobie smaka
UsuńWszystkiego dobrego!!!
Ja chińszczyzne to tak średnio, sama nie wiem dlaczego. U Ciebie wyglada to baaardzo apetycznie...może się skuszę. W sklepiku coraz ładniej:) Na FB fajne jesienne fotki!
OdpowiedzUsuń------kruszonkę z jabłkami uwielbiam!!
W którym miejscu to nowe centrum w Gdyni?
Pozdrawiam♥♥♥
Centrum do rozbudowane centrum Real w Gdyni na Wzgórzu Św.Maksymiliana,obok stacji kolejki SKM.
UsuńPiękny sklepik, też miałam kiedyś swoją galerię:) Klimat piękny stworzyłaś. Za chińszczyzną nie przepadam, za to zasmakowała mi...japońszczyzna:)
OdpowiedzUsuńJa też lubię,szczególnie sushi:)A sklepik?Ciągle coś zmieniam:)
Usuńja dotrwałam:)
OdpowiedzUsuńgratuluję sklepu, wygląda imponująco...
ależ bym zjadła te pulpeciki z makaronem:)
Szczególnie polecam pulpeciki,bardzo nam smakowały,tylko koniecznie z szynki lub piersi.Ja nie kupuję mielonego,sama mielę mięso.
UsuńŚliczny masz sklepik, taki z duszą:-)
OdpowiedzUsuńNo i ostatnio same pyszności u Ciebie!!
Pozdrawiam cieplutko
Staram się jak mogę:)
UsuńSuper w sklepie i przed nim także, ja bym nic nie zmieniała. Natomiast strasznie pobudzasz mój apetyt, a ostatnio nie mam za wiele czasu na nowe eksperymenty. Pieknie nakryty stół:))
OdpowiedzUsuńDziękuję.Przed sklepem dodałam trochę chryzantem i wrzosów.Pokażę już niedługo.
Usuńzdecydowanie o tej porze nie mogę wchodzić na Twojego bloga, bo najzwyczajniej jestem teraz głodna:) pysznie to wygląda. W Twoim sklepie mam ochotę wszystkiego dotknąć, super wygląda. Jeśli chodzi o dekoracje to ja bym już chyba nic nie dodawała:)
OdpowiedzUsuńDołożyłam tylko trochę chryzantem i wrzosów,fajnie wyglądają,Dziękuję Ci za miłe słowa.Bardzo dziękuję.
Usuńto czekam w takim razie na aktualne zdjęcia:P
UsuńPrzepis już znalazł się w moim przepiśniku - jestem fanką chińskiego makaronu ( w odpowiednich ilościach ;)) Wnętrze sklepiku wypada cudownie nie mówiąc o wystroju na zewnątrz. Bardzo gustownie i bez przesady. Chętnie bym wstąpiła ale niestety odległość pozwala tylko na zakupy przez internet a szkoda.
OdpowiedzUsuńDlaczego Zara Home w Gdyni a nie na południu Polski ?
Pozdrawiam serdecznie :))) tak, tak jestem fanką Moniki :)
Bo północ jest the best:)Jeśli chodzi o chińszczyznę będzie jej więcej na moim blogu:)Obiecuję:)
UsuńKochana dziękuję za odwiedziny i takie miłe słowa. Dodałaś mi skrzydeł:) A Twój sklep - na pewno coś zamówię;) Jest magiczny:)
OdpowiedzUsuńDziękuję również za miłe słowa i zapraszam jak najczęściej:)
UsuńCo za miejsce magiczne!
OdpowiedzUsuńŁał!
Super tabliczka!
Dzięki,faktycznie tabliczki są fajne i nieźle sie sprzedają:)
UsuńPyszności ugotowałaś...Ja teraz nie mam ochoty gotować...)))) Sklepik zapowiada się super....Gratulacje....Pa....
OdpowiedzUsuńNo i znowu smaka mi narobilas :-) . Beatko, gdzie ten Twoj sklepik sie znajduje- na Cechowej ? Bo moja kolezanka chce wpasc na zakupy :-)
OdpowiedzUsuńZaraz wyślę do Ciebie email:)
UsuńJak tutaj dzisiaj smakowicie:) Śliczne jesienne dekoracje przygotowałaś i piękny wystrój sklepu:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję!!!
UsuńJa dotrwałam :) a w twoim sklepie to bym z chęcią pobuszowała, rany ile tam jest rzeczy które bym z chęcią zagrabiła dla siebie :) w tamtym roku byliśmy z mężem nad morzem, przejeżdżaliśmy przez Redę, następnym razem odnajdę Twój sklepik ;)
OdpowiedzUsuńJak będziesz przejeżdżać,serdecznie zapraszam.:)
UsuńWitaj Beatko, byłam już u Ciebie. Wiesz o moich problemach... Czytałam post. Przygotowałam kurczaka z sosem pomarańczowym wg Twojego przepisu. Twoje danie zaszokowało naszych Przyjaciół.
OdpowiedzUsuńByło boskie, rozpływało się w ustach...
O mój Boże jak Ty świetnie przeistoczyłaś swój sklep...Przypuszczam, że budzi zachwyt klientów. Powiem Ci szczerze. Wygląda bardzo piękne.
Serdecznie pozdrawiam:)
Danie wygląda bardzo smakowicie.
OdpowiedzUsuńW sklepiku chętnie znalazłabym się na żywo :)
Świetnie prezentuje się Twój sklep :)
OdpowiedzUsuń