piątek, 9 maja 2014

KOMPOZYCJE KWIATOWE NA BALKON I DO OGRODU

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kilka kompozycji kwiatowych,które często robimy dla klientów i które wielu klientkom się podobają....dziś będzie mało słów,dużo zdjęć:)


W koszyku z brzozowych gałązek czerwone stojące pelargonie,lekko zwisająca biała bacopa i niebieska lobelia.




Pierwszy raz w tym roku mamy w ofercie białą kaskadową pelargonię,tu połączyłam ją ze stojącą biało-różową pelargonią i obie rośliny włożyłam w biały wiklinowy kosz.




Podobna wersja ale cała biała:stojąca pelargonia i bacopa.




Surfinie:przeważnie na balkonach widzę posadzone w skrzynkach jednokolorowe.a zobaczcie jak pięknie wygląda:biała połączona z purpurową i fioletem,lub z różową i fioletem.





Kolejna propozycja bardzo kolorowa:niebieska lobelia zwisająca,stojąca czerwona pelargonia,sanwitalia z pięknymi żółtymi kwiatami i biała bacopa.Bardzo opytmistyczny zestaw:)

 Jeszcze bardziej kolorowy zestaw surfinii:jasno fioletowa,purpurowa,biała,fioletowa,różowa.


 Zestaw w okrągłym koszyku:różowa bacopa,biała smagliszka i żółty bidens.


W brzozowej misce:zółta sanwitalia,czerwona szałwia ,niebeiska lobelia i szary starzec.



Zawsze są wśród moich klientów miłośnicy czerwonej kaskadowej pelargonii,gdy się rozrasta wygląda imponująco,tu połączyłam ją z białą pelargonią.Kaskada świetnie wygląda na tle brzozowych koszy.


Bardzo ciekawy kolor stojącej pelargonii.Kaskadową pelargonię często łączę z zielonymi roślinami.


W zeszłym roku przyszła do nas klientka,która chciała  tylko zielone rośliny w skrzynkach na balkon,do kompozycji bluszczów dołożyłam truskawki i poziomki.Klienci byli z tego bardzo zadowoleni.


Więcej nowych kompozycji i naszych nowych pomysłów znajdziecie na stronie:


Prosiłyście mnie w email i komentarzach o pokazanie fontann na balkon czy taras,na razie mam trzy modele.Wystarczy nalać wodę i podłączyć do prądu:





Zobaczcie jak sobie śpi mój kociak:)Na kocyku:)

Na koniec chciałabym polecić Wam niesamowity film:


 Co prawda Colin Firth to jeden z moich ulubionych aktorów ale tym razem wybrałam się do kina,bo bardzo mnie zainteresował zwiastun.Czasami jest tak,że gdy widzisz trailer to już wiesz,że to na pewno film dla Ciebie.I tak było w tym wypadku,wyszłam z kina bardzo wzruszona,bardzo zapłakana.Film mówi jak ważne jest wybaczyć w życiu,jak trudno jest pokonać lęk i traumę wojny i jak ważna jest bliska osoba.Proszę obejrzyjcie ten film.

wtorek, 6 maja 2014

KRÓTKIE PODSUMOWANIE MAJOWEGO WEEKENDU

Dzisiaj wpadam tylko na chwilę,ponieważ mam tyle do zrobienia,że nie starcza chwili na pisanie.Wczoraj miałam bardzo pracowity dzień a dziś zapowiada się równie emocjonujący:)Wczoraj w drodze spędziłam urodziny ale o tym za chwilę....teraz chciałabym pokazać Wam jak minął nam weekend,który jak wiecie nie był tak udany jak myślałam i nie mogłam do końca pomalwoać tarasu i go udekorwać.
Ale aby nie marnować czasu,zmieniłam trochę kolorystykę kuchni,co pokażę w kolejnym poście i zrobiłam deserek,a oto dowód:

Na szczęście znalazłam trochę czasu i powoli organizuję mój ogródek ziołowy i warzywny,nawet zdąrzyłam pomalować zniszczony blat stołu :

Początek jest!!!

Znalazłam też wolną chwilę na upieczenie ulubionego keksa i lekturę,polecam,bo choć miałam już tę książkę od jakiegoś czasu,dopiero w weekend usiadłam i poczytałam.Jest świetna!!!I mogę się pochwalić mam juz miętę!!!Idealna do wody.



Tak jak wspominałam wczoraj były moje urodziny...naste:)))I moje dzieci przygotowały dla mnie piękną niespodziankę,po powrocie do domu czekał na mnie pyszny obiad i kwiaty:



A tuż przed urodzinami doszła do mnie paczka od Ewy i śliczny prezent a właściwie dwa:paterka na ciastka o której marzyłam i śliczne podstawki pod filiżankę i kubek,które pokażę już wkrótce.Dziękuję Ewa...za pamięć!!!Za wszystko!!!Zobaczcie jakie piękne niezapominajki,u nas dopiero kwitną,choć pewnie u więlszości z Was na południu już nie cieszycie się nimi.


I jeszcze pokażę Wam mój własny prezent urodziowy,sama sobie kupiłam bo nie mogłam od nich oderwać oczu:)



A tak  wyglądało u nas niebo,wieczorem w urodzinowy dzień,pięknie prawda:



I na koniec pokażę Wam zdjęcia z wczoraj...jechaliśmy w takich pięknych okolicznościach przyrody,coś niesamowitego:


Na zdjęciu również zapowiedź kolejnych postów:moje nowe odkrycie stewia i moje nowe zakupy czyli drzewka,krzewy i iglaki:)Już mam pomysł na aranżację mojego tarasu...właśnie się maluje skrzynia-donica,więc jak tylko będzie gotowa,pokażę Wam co wymyśliłam:)

Kończąc przepraszam za brak emaili,komentarzy i innych wiadomości ode mnie ale u mnie istne szaleństwo w pracy,a ze sezon ogrodniczy jest krótki nie narzekam i pracuję.
Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję,że wpadacie do mnie!!!

czwartek, 1 maja 2014

JUŻ 1 MAJA.....

Dzisiejszy post miał być zupełnie o czymś innym,chciałam napisać o tym,że dla mnie to smutny dzień,ale stwierdziłam,że na przekór wspomnieniom,pokażę Wam jak miło spędziłam ten dzień,ponieważ zaplanowałam grilla na tarasie i posadzenie roślin,ziół, kwiatów o dwóch krzaczków.Niestety pogoda,pokrzyżowała mi plany i nie mogę Wam pokazać jak świętujemy.Rano gdy jechałam do sklepu była jeszcze ładna pogoda.Gdy uporałam się z podlewaniem,zasilaniem i porządkąwaniem w szklarni, nagle niebo zupełnie sie zmieniło i jest jak jest czyli zimno i pochmurnie.Jakieś fatum czy coś?Przeważnie wolne dni majowe u nas mają taką oprawę.Spakowałam się i przyjechałam do domu.Ale zatrzymajmy się na chwilę na czynności pakowanie.....czy Wy też tak macie jak ja?Odkąd piszę bloga codziennie do pracy sporo zabieram:torebkę a właściwie torbę a w niej:telefon komórkowy,ładowarkę do niego,bo u mnie jest tak,że zawsze ale to zawsze rozładowuje się kiedy nie powinien....ale pakujemy się dalej:aparat i nie jest to lekki sprzęt,kabel do komputera i aparatu,ładowarka do aparatu....torba na laptopa a w nim:komputer,ładowarka a żeby nie było łatwo to:notes,kalendarz i kilka innych babskich drobiazgów....dzień w dzień.Często są też dodatkowe torby z różnościami potrzebnymi do dekoracji w sklepie lub innych prac.Tacham to do samochodu z samochodu do pracy i potem do domu i zawsze ale to zawsze czegoś szukam.Moja rodzina kiedys ze mną zwariuje....już jestem prawie  spakowana,kabel,aparat....i nagle nerwowo się rozglądam ,rzucam się na stolik,kanapę....córka zrezygnowana pyta:Co zgubiłaś ..ZNOWU???Jak to znowu????Przecież tylko czasami mi się zdarza coś zgubić,bo ja mam tyle na głowie!!!Ale na szczęście JEST!!!Ładowarka do telefonu w bucie:)Tym razem się udało,wszyscy odetchnęli,już podchodzę do drzwi i nagle przypominam sobie:O Matko gdzie moje okulary????Nieeee....zrezygnowana córa idzie szukać a mąż kiwa głową bo na mnie nie ma lekarstwa....starzeję się czy coś:)I wiecie oni tak mają ze mną CODZIENNIE!!!Tylko dla urozmaicenia szukam albo kabli,albo ładowarek albo okularów....bo przecież jakieś urozmaicenie w życiu musi być....prawda???
A że już od jakiegoś czasu chciałam Wam pokazać nasze kwiaty,tylko czasu mi brakowało dziś będzie o kwiatach ,zrobiłam kilka zdjęć i proszę zaczynam od moich ukochanych białych surfinii,w tym roku wracają klientki,które je kupowały w poprzednich latach,ponieważ podobnie jak ja uważają,że są wyjątkowe:pięknie pachną,bardzo szybko rosną i mają wyjątkowo duże kwiaty:


Bardzo popularne są u nas również surfinie purpurowe:


I kilka odmian różowych:





Od zawsze najbardziej podobają się czerwone pelargonie stojące ale już od jakiegoś czasu wielką popularnością cieszą sie różowe i białe:

 A to moje ulubione:


Pierwszy raz mamy białą pelargonię zwisającą:



I jeszcze kilka inncyh :sanvitalia,bacopa,brahikoma,





Te z Was które do mnie zaglądają od jakiegoś czasu,wiedzą jak lubię zioła a tak prezentują się w naszym sklepie:






Nawet znalazły się u nas truskawki,te są moje:


Skalniaki też cieszą oczy:


Zaczęłam od nieudanego grilla ale on wcale nie był taki nieudany,ponieważ przypomnieliśmy sobie,a właściwie przypomniała sobie córka o tym co kiedyś przywieźliśmy z Francji a  co od wielu lat leży zapomniane w szafie.Grill elektryczny,świetna sprawa,mięso szybko się piecze a w dolnej części kładzie się małe szpatułki na ser lub warzywa.Wspaniała sprawa,można piec co sie chce w towarzystwie i może stać na stole przy biesiadnikach:).A tak się prezentuje:



Ale się rozpisałam!!!Ale bardzo
 chciałam wykorzystać wolny dzień:)
Miłego majowego weekendu!!!