Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy dania włoskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy dania włoskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2015

ZMIANA TEMATU,TYM RAZEM O KWIATACH NIE BĘDZIE:)

A to pewnie zaskoczone jesteście:)Dziś temat kwiatów,pozostawiam,choć są powodem dlaczego nie ma mnie w świecie blogowym,niestety tak jest co roku,teraz najważniejsza jest praca.Bardzo żałuję,że nie zrobiłam zdjęć ostatnich kompozycji,które przygotowałam na ganek wejściowy do domu mojej przyjaciólki i na jej taras.Niestety nie zdąrzyłam ale może ona mi zrobi zdjęcia,wyjątkowo ładnie skomponowałyśmy kwiaty w bieli i różu,ok ale dziś zmiana tematu.
Najpierw pokażę Wam co niesamowitego znalazłam w sieci,szukając inspiracji i ciekawych zdjęć na nasz fanpage na facebooku.
Od dwóch lat czujemy w firmie trend na biel:)Sprzedają się świetnie białe kwiaty ale i białe domki,altany czy płoty.Właśnie dziś w oko wpadły mi takie zdjęcia:





Prawda,że piękne?

A teraz uwaga uwaga o jedzeniu będzie:)Bo nie wiem czy pamietacie,że ja gotować lubię
:)Tylko jakoś ostatnio tego na blogu nie widać:)

Dziś będzie przepis na klasyczną lasagne w moim wydaniu:
LASAGNE Z MIĘSEM I SOSEM POMIDOROWYM:
SKŁADNIKI:
-2 opakowania makaronu do lasagne
-2 l.sosu pomidorowego z ziołami
-ok.1 kg mielonego z szynki
-2 opakowania żółtego sera
-odrobina masła
-sól,pieprz,bazylia,oregano

SKŁADNIKI NA SOS BESZAMELOWY:
-40gr masła
-40 gr mąki
-500gr mleka
-soł,pieprz,gałka muszkatałowa


PRZYGOTOWANIE:
Mięso przyprawić solą,pieprzem jeśli lubicie papryką.Na odrobinie tłuszczu podsmażyć na patelni,na niezbyt wysokiej temperaturze aby nie przypalało się.Dodać część sosu pomidorowego.Możecie użyć sosu już z iołami i czosnkiem,lub do zwykłego dodać czosnek i przyprawy i zmiksować lub zrobić to samo z pomidorami w puszcze.Dalej dusić mięso z sosem .W tym czasie przygotować sos bedzamelowy.W garnku rozpuścić masło,gdy już jest rozpuszczone dodać powoli mąkę a potem mleko,musicie uważać aby nie zrobiły się grutki.Ja mam ułatwioną sprawę,ponieważ robie to w Termomixie.Na koniec dodać sół,pieprz i gałkę.Utrzeć ser na tarce z dużymi oczkami.i już!!!Wszystkie składniki przygotowane.Teraz tylko łączymy.W pojemniku żaroodpornym najlepiej kadratowym lub prostokątnym układamy warstwy,ale najpierw dno pojemnika smarujemy masłem lub podlewamy odrobiną oliwy.Kładziemy makaron,zalewamy sosem beszamelowym,następnie wastwa mięsa,na niego utarty ser i sos pomaranczowy.I dalej od nowa:makaron,sos beszamelowy,mięso,ser,sos pomidorowy.Makaron nie moze byc suchy,trzeba go zalać sporą ilością sosu.Upiec w piekarniku w temperaturze ok.200-220 stopni przez około 30-40 minut aby makaron był miękki.



Właściwie praca powoduje,że w domu nie mam ochoty na bardzo aktywne formy rekreacji,po prostu siadam i czytam książkę aby odreagować i dlatego mam dla Was kilka perełek.Zacznę od mojej nowej fascynacji pewną świetną pisarką:)

1.Propozycja:Katarzyna Bonda:"Pochłaniacz"


Bonda to nowa królowa polskiego kryminału!!!Wszyscy ,którzy mnie znają,wiedzą,że kryminałów nie lubię ale jej książki są niesamowite.Łączą,kryminał,historię,psychologię i super akcję.To pierwsza z czterech książek tej serii a łączy je postać profirerki Saszy Załuskiej,która po wielu latach nieobecności w kraju,przyjeżdza do Sopotu i właściwie od razu wpada w niezłe tarapaty oraz zaczynają sie wokół niej dziać przeróżne rzeczy a wiele z nich ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych.Jest trup,jest zagadka zawarta w pewnej znanej piosence i jest mafia trójmiejska,która,ma baaardzo długie ręce:)A wszystko dzieje się w moim kochanym Trójmieście:)Polecam!!!Tylko uważajcie,bo to faktycznie prawdziwy pochłaniacz czasu:)


2.Propozycja:Katarzyna Bonda;"Okularnik"



I tu wpadłam jak śliwka w kompot.Druga książka okazała się jeszcze lepsza od pierwszej.Załuska poszukuje pewnego człowieka,który może odpowiedzieć jej na pytanie,co wydarzyło się przed laty podczas akcji:Czerwony pająk,gdy Załuska była jeszcze policjantką.Trafia do Hajnówki i znowu wpada prosto z deszczu pod rynnę.Musi sie odnaleźć w dziwnych intrygach,odkryć kto kryje się za wieloma szanowanymi obywatelami miasta.Ma do czynienia ze zbrodnią wojenną,która nigdy nie została wyjaśniona i nagłośniona,ze zbrodnią,która wydarzyła się w latach siedemdziesiątych a którą ktoś z mieszkanców również zatuszował,szantażując przez wiele lat najbogatszego człowieka w mieście.Co jeszcze?Sasza spotyka wiele niesamowitych osób i musi odkryć kto jest zabójcą.Rada starszych miasta jednak chce utrzymać taką sytuacje jaka jest i nie łatwo będzie wejść w ten krąg.Książka tak wciąga,że aż nie można sie oderwać!!!Polecam jak dawno żadną książke:)


3.Propozycja:C.W Gortner
Tego Pana przedstawiać nie muszę,te które z Was czytają mnie od jakiegoś czasu,więdzą,że to mój ulubiony autor historyczny.Wiele razy już go polecałam.Tu dziś przedstawiam,nową opowieść o Tudorach a właściwie o Tudorkach:o Elżbiecie i Mariim,siostrach przyrodnich,których historia okrótnie potraktowała.Świetnie się czyta i wspaniale w lekki sposób poznaje się historię Angli.


4.Propozycja Nina George:Lawendowy pokój

Piękna,ciepła historia o zawiedzionej miłości,zmarnowanych latach i wielkim smutku i o tym,że wszystko w życiu może się zmienić i że nawet gdy ktoś już odszedł i nie można na to nic poradzić można wiele naprawić i odmienic nie tylko swój los.Niezwykły język tek książki bardzo mi podobał się,książka napisana jest niezwykle kunsztownie.Spodoba Wam się!!!

5.Heather Graham:Legendarna posiadłość



Ot taka lekka powieść z kryminałemw tle i do tego z duchami:)W pewnej starej posiadłości,zamienionej na muzeum ginie przewodnik,który pojawia się po kilku dniach jako duch swojej szefowej,na miejsce zjeżdża specjalna ekipa FBI,która zajmuje się również zjawiskami paranormalnymi.Sporo sie dzieje ale nie jest to jakiś literacki majsterszczyk.:)


I tyle:)Znikam do swoich obowiązków ale mam nadzieję,że już niedługo będę miała dla Was więcej wolnego czasu:)

sobota, 12 lipca 2014

JAK ZROBIĆ NAJLEPSZĄ PIZZE NA ŚWIECIE CZYLI PRZEPIS NA DOMOWĄ PIZZE!!!

Ostatnio dostałam email z prośbą o przepis na pizze,a właściwie nie przepis co prośbę o opis jak ją przygotować,ponieważ przepis podałam już bardzo dawno ale faktycznie dokładnego opisu przygotowania i wyjawienia kilku ważnych informacji nie było.Więc spełniam prośbę i dziś będzie post o tym jak zrobić pizzę w domowej kuchni ale aby była lepsza niż ta z pizzerii:)I aby wyglądała tak:
pizza z pieczarkami,pizza z szynką,pizza na cieńkim cieście,pizza domowa

Ale zacznijmy od początku i zróbmy ciasto...składniki na nie znajdziecie tu:

Ja mam ułatwienie w kuchni,ponieważ od dwóch lat mam niesamowitego pomocnika kuchennego:Termomix,nigdy wcześniej nie pisałam o tym robocie aby nie być posądzona o reklamę:)ale to najlepszy sprzęt jaki miałam w kuchni.Kocham go!!!Odkąd go mam robię masło,piekę chleby,bułki,robię majonez,dżemy,zupy....on robi wszystko od gotowania potraw na parze,poprzez krojenie i szatkowanie az po robienie lemoniady!!!A do tego w bardzo prosty sposób myje się go!!!A pizzę robię w dwie minuty.


Wszystkie składniki wrzucam do termomixu i po 2 minutach mam gotowe ciasto.Ale wcześniej sama wyrabiałam ciasto i bardzo to lubiłam.W każdym razie wszystkie składniki łączymy  i wyrabiamy miasto na ładną masę,o tak:


Potem ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia,według mojego przepisu,gdy podwoi swoją objętość układamy ciasto na stolnicy.Ja taką mam!!!I posypujemy mąką,kilka chwil wyrabiamy ciasto a potem wałkujemy wałkiem jeśli lubimy ciasto cieńkie to wystarczy 1cm,jeśli grubsze to nawet 2-3 cm.


Wałkujemy,wałkujemy i ...wałkujemy!!!


Aż mamy takie cieniutkie ciasto....


Ciasto umieszczam na blaszę,która ma dziurki i smaruję,mieszanką keczupu i śmietany:


Następnie układamy to co chcemy,u mnie w domu każdy lubi inną pizze:tu z dużą ilością szynek i zielonym pieprzem:


W czasie przygotowania ciasta włączam piekarnik aby pizza trafiła już do gorącego pieca,po upieczeniu wygląda tak:

Ta była kolejną pizzą tym razem bez pieprzu.
Polecam pizzę z wędzonym łososiem,która jest inna i wyjątkowa.Jej składniki to:sos pomidorowy,wędzony łosoś,mozarella,pomidory i pietruszka,a jeżli lubicie to świetnie do tej pizzy pasują oliwki lub kapary.Pizza prezentuje się tak,przed upieczeniem:


Zaraz po:

 I kilka chwil po postawieniu na stole:)


W ten dzień zrobiłam jeszcze jedną dla miłośniczki grzybów:szynka,pieczarki,kurki a również możecie dodać prawdziwki i oczywiście z dodatkiem cebuli,pomidorów i sera:


Mam nadzieję,że pomogłam i wyjaśniłam dokłądnie jak zrobić domową pizzę,polecam pieczenie w domu pizzy,ponieważ teraz moi domownicy wolą moją niż najlepszą zakupioną w pizzerii a to chyba najlepsza rekomendacja!!!
Smacznego!!!

niedziela, 9 marca 2014

MISZ MASZ:SPAGETTI CARBONARA,LALKI I KWIATY-8 MARCA W PIGUŁCE:)

Już od jakiegoś czasu czekałam na przesyłkę od Danusi z jej lalkami.Paczki doszły akurat w piątek i od razu zostały otwarte.To co się wyłoniło z kartonów przerosło nasze oczekiwania!!!Danusia to mistrzyni szycia lalek,każdy szczegół w jej pracach jest wyjątkowy.Już niedługo będą w ofercie naszego sklepu,bo przecież muszę się nimi podzielić!!Same zobaczcie:

Danusia postanowiła dołączyć się do niesienia pomocy Elizie i dołożyła swoją lalkę dla chorej dziewczynki,ja również dokładam króliczka i w przyszłym tygodniu wyślę,paczkę na aukcje dla Elizy.Jeśli któraś z Was ma ochotę się przyłączyć,to zapraszam a gdy tylko lalki i inne maskotki pojawią sie na licytacji na allegro,przez organizatorkę akcji od razu Was powiadomię.Warto zrobić coś dobrego,jeszczę raz Danusiu,dzękuję Ci za ten dar.A lalka na aukcję to ta z pięknych pasiastych spodenkach:)





A tu sesja na pianinie:)

Często pewnie wracacie zmęczone po pracy i co następuje:Dziecko krzyczy mamo jeść,w Twoim brzuchu również czarna dziura,otwarta lodówka zieje pustką i nie masz ochoty na zakupy w pobliskim sklepie spożywczym,gdzie na 100% będziesz stała minimum pół godziny w  kolejce...bo w takie dni zawsze gdy wchodzisz do sklepu wszyscy mieszkańcy okolicznych sklepów właśnie postanowili zrobić zakupy na co najmniej najbliższy miesiąc.I co robić?Spagetti!!!!Szczególnie gdy w lodówce zobaczymy nawet mały kawałek boczku wędzonego i kubeczek śmietany.A makaron możemy zastosować praktycznie każdy i już!!!Mamy obiad w 15 minut no 30 minut.A oto przepis:
SPAGETTI CARBONARA:
SKŁADNIKI
-300-400gr boczku wędzonego
-1 cebula
-2 ząbki czosnku
-2 jajka
--starty ser parmezan-w ilości jaką lubicie
-500ml śmietany słodkiej(polecam z dodatkiem łyżki marscapone)
-natka pietruszki
-sól,czarny pieprz
PRZYGOTOWANIE
Zagotować makaron aldente.W tym czasie wymieszać jajka ze śmietaną,dodać przyprawy.Na patelni na odrobinie oliwy upiec boczek z cebulą,po 2-3 minutach dodać rozdrobniony czosnek.Gdy boczek będzie chrupiący dołożyć ugotowany makaron i zalać śmietaną.Wcześniej zmniejszyc gaz i chwilę dusić,posypać dużą ilością pietruszki i utartym serem i podawać głodomorom:)

Gdy ponownie zdarzy Wam się taki dzień bez pmysłu na obiad proponuję nas zprzepis na spagetti bolognese,trochę inaczej zrobiony niż tradycyjny sos,ale bardzo smaczny:

MÓJ PRZEPIS NA SOS BOLOGNESE
SKŁADNIKI
-cebula
-2 ząbki czosnku
-puszka pomidorów
-szklanka sosu pomidorowego
-500gr mięsa mielonego
-starty ser parmezan-w ilości jaką lubicie
-odrobina oliwy
-bazylia
-sól,czarny pieprz
PRZYGOTOWANIE:
Podobnie jak poprzednio,gotujemy makaron,nie hartujemy go.Na patelnię polaną odrobiną oliwy kładziemy drobno pokrojoną cebulę i posiekany czosnek,po chwili dodajemy mięso mielone przyprawione solą i pieprzem,pieczemy mieszająć.Po 2 minutach dodajemy pomidory i sos pomidorowy,dusimy około 15-20 minut.Dodajemy do sosu makaron i posypujemy startym parmezanem oraz dość obficie posiekaną bazylią.To moja wersja sosu bolognese,mam nadzieję,że będzie smakował.
U mnie w pewne popołudnie powstały oba sosy z makaronem tagiatelle:


Jak kraj długi i szeroki wczoraj obchodziliśmy Dzień Kobiet,źle jakoś kojarzy mi się to święto  ale mimo to fajnie jest dostać kwiaty od najbliższych mężczyzn.Kobieta zawsze gdy dostaje kwiaty czuje się doceniona,wyjątkowa i kochana lub lubiana.Tak ja poczułam się wczoraj....a jak zawsze dostałam piękne,cudowne kwiaty.A część dnia spędziłam na babskim wyjściu i buszowaniu po sklepach i  mimo,że zakupów było mało,to spędziłam miło czas.Polecam do jutra promocję w Mochito-25% upustu dla Pań na wszystkie zakupy z okazji Dnia Kobiet,to się nazywa prezent:)



Dodam,że kwiaty dostałam również od kilku wspaniałych kobiet,które doskonale wiedzą jakie kwiaty uwielbiam:

Nawet nie wiecie jaka mnie spotkała niespodzianka.....wczoraj zapukała do mnie jedna z moich koleżanek z kwiaciarni na dole z pięknym bukietem tulipanów w moim ulubionym kolorze!!!Byłam zaszokowana,bo kto,bo jak,bo za co????A okazało się,że tajemniczym darczyńcą okazałą się nasza Ewa,która pamiętała o moim święcie.Wzruszenie odbrało mi mowę,jeszcze nie miałam okazji podziękować jej osobiście,bo wczoraj rozładowała mi się kompletnie komórka a potem wieczorem po powrocie do domu miałam przemiłych gości i nie mogłam zadzwonić,co zaraz uczynię.Ale chciałam się  z Wami podzielić moją radością i takim niesamowitym uczuciem,że jest ktoś,kto o mnie pamięta:)Takich przyjaźni blogowych i Wam życzę!!!
Zobaczcie ten kolor tulipanów,są niesamowite!!!
Od dwóch dni nie miałam czasu na buszowanie po Waszych blogach a widziałam,że sporo się dzieje,więc dziś wieczorem postaram się nadrobić zaległości.Teraz skorzystam z pięknej pogody i idę na spacer!!!




czwartek, 4 lipca 2013

DZIŚ TROCHĘ O GOTOWANIU(CARPACCIO)TROCHĘ O NOWOŚCIACH

I znowu minęło kilka dni ale u mnie ciągle się coś dzieje,cały czas pracuje nad sklepem stacjonarnym nad zmianami i mam pełną głowę pomysłów.Na szczęście są i tacy,którzy nie męczą się moim gadulstwem i doradzają:)A nawet angażują się bardzo:)Kończę również swój taras,więc najdalej w sobotę pokażę Wam co udało mi się zrobić.Mam nadzieję,że spodoba sie Wam .A na dziś znowu przepis,jakoś mimo nawału prac,chciałabym się z Wami podzielić przepisem,który leży u mnie w poczekalni już kilka albo i kilkanaście tygodni.Uwielbiam podawać na obiad przystawki,mam fizia na tym punkcie i wymyślam zawsze jakąś przekąskę,przez wiele lat nie mogłam przełamać się i zjeść surowe mięso,do czasu gdy poznałam cudowną przystawkę Carpaccio.Przygotowuję je z wołowiny,musi być idealna.Również podaję je z łososia,ale to danie pokażę innym razem.Danie jest szybkie,proste a jego tajemnicą jest sos.
SKŁADNIKI:
-20-30 dkg wołowiny,musi być świeżutka i delikatna
-garść kaparów
-utarty ser parmezan
SOS:
-kilka łyżek musztardy sarepskiej
-miód
-odrobina octu vinegre
-czasami dodaję sos słodko kwaśny chili
-pieprz,świeżo zmielony
PRZYGOTOWANIE:
Wołowinę dzień wcześniej mrozimy,tuż przed przygotowaniem dania,wyciągamy z zamrażarki.Przygotowujemy sos łącząc składniki w proporcjach jakie nam smakują,mam być lekko słodkawy,pikantny z nudą musztardy.Kroimy wołowinę na cieniutkie plastry,bardzo cieniutkie!!!Można elektryczną maszynką,ja takiej nie mam ale mój mąż świetnie kroi mięsa i chleby:)Mięso posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i na wierzch sypiemy ser.dokładamy kapary,polewamy sosem i mamy przystawkę gotową.Na pewno będzie smakować,musicie tylko pamiętać aby mięso było  bardzo cieniutko pokrojone.
A wygląda mniej więcej tak:


Dzisiaj u nas było bardzo parnie i męcząco,teraz przed chwilą przeszła burza.Bardzo źle się czułam i nie wrzuciłam nowości do sklepu internetowego,jak się okazało po powrocie do domu jakiś dobry duszek zamieścił nowości w sklepie.Dziękuję kochany duszku:)))Doceniam Twoją pomoc.Nie wiem czy wszystkie ale sprawdzę jutro rano.A teraz chciałam Wam pokazać co u nas nowego i oczywiście zapraszam do sklepu:
domzogrodem.com































Więcej w sklepie!!!Jeszcze raz dziękuję za Wasze wsparcie i podlinkowanie mojego sklepu oraz informacje na postach.Z całego serca dziękuję.Za kilka dni pokażę nowości przygotowane przez moje zdolne koleżanki.A będą cuda!!!!Dziękuję,że jesteście,komentujecie,zaglądacie,nawet gdy mnie nie ma kilka dni.I witam również nowe obserwujące,jak tylko będę miała mniej pracy zajrzę do Was z wielką przyjemnością!!!Pozdrawiam Was wszystkie z mokrej dziś północy.