środa, 8 października 2014

POST DLA POPRAWIENIA WAM HUMORU....


Dziś post o pewnej trudnej współpracy i znajomości:)Ale za nim o tym,to muszę się podzielić z Wami relacją z zakupu nowego laptopa:)Niestety stary odmówił posłuszeństwa a nie mogę sobie pozwolić głównie ze wzgledu na pracę,że nagle całkiem wyłączy się i nie odtworzę danych.Robię kopie zapasowe ale zawsze byłby to kłopot.Dla mnie,kompletnej nogi informatycznej i sprzętowej zakup nowego lapotopa to dramat.Nowe programy,nowa grafika,inny sposób zapisywania,nowy Widnows,koszmar.Jeśli któraś z Was jest tak jak ja ignorantką komputerową,rozumie mnie,bo rodzina pukała się w głowę,że martwię się a nie cieszę nowym zakupem.Na szczęście mój mąż ma ogromną wiedzę i doświadczenie informatyczne,nie znam nikogo z takimi jak on umiejętnościami i wiedziałam,że będzie wiedział co mi jest potrzebne.Na zadane pierwsze pytanie a co byś chciała?Moja odpowiedź go powaliła:Vaio i żeby był biały:)))Jego mina...bezcenna,ale zna mnie jakieś 20 lat i wie,że tak mam:)Od wielu lat  byłam wierna tej marce,pierwszy srebrny-17 cali,drugi czerwowny 14 cali i oba świetnie się sprawdziły w codziennym użytkowaniu.Wiedziałam co chcę tym razem ma być 14.Pierwszy kłopot: Sony zaprzestał produkcji laptopów ale są ciągle w ofercie,więc niezzrażona jadę z mężem do sklepu.W sony dowiaduję się,że 14 są tylko zeszłoroczne i nowych nie ma.Idziemy do dużej sieciówki,bo mąż delikatnie sugeruje,że może obejrzymy inne  laptopy.Inne są brzydkie a że szybszew pracy ,no powiedzcie szczerze!!!Kogo to obchodzi???Podchodzi do nas Pan z zapytaniem co szukamy.Odpowiadam jak profejonalny informatyk.Sony Vaio 14 cali.Jakieś wymagania technniczne?-pada pytanie.Tak żeby był biały-pada odpowiedź:)Nie ma ale są trzy inne białe.Podobają się???Niezbyt.No bo sony ładniejsze.Mąż pokazuje mi biały Asus i mówi,ten ma świetny dysk,kartę i coś tam jeszcze.Ja bym brał ten.-mówi.Pan z obsługi dodaje,że ma lepsze parametry niż ten którego wybrałam w sony i na pewno będą do niego części a w sony nie.A ja ciągle nie wiem co zrobić.No to Pan pokazuje jeszcze jeden laptop,oczywiście BIAŁY i nie rozumie,że ja oglądam i porównuję wygląd zewnętrzny.Widzę,że lekko się ze mnie śmieje,ale kompletnie szokuje go gdy mówię:Nieee,chyba jednak wolę vaio ....bo takie ładne są....widzę,że facetowi lekko zaczynają drgać usta i nie wiem,czy go rozśmieszyłam czy doprowadziłam do furii:)Mówi ale proszę panią:sony w TEJ SAMEJ cenie co Asus i ma DUZO GORSZE parametry:ROZUMIE PANI????Mój maż już prawie płacze ze śmiechu bo dla niego moja logika przy wyborze laptopa jest normą,tak kupowałam i samochód...zaczynając od koloru:)W sklepie jesteśmy już jakieś pół godziny,Pan zaczyna się niecierpliwić i gdy mąż do mnie mówi:no dobra msśka decyzja ...który???Ja przypominam sobie,że w mieście jest moja córcia na spacer się wybrała,więc dzwonię po nią aby mi pomogła dokonać wyboru...oczywiście godzi sie rzucić wszystko i przyjechać do centrum handlowego....a my czekamy aż 10 minut:)Na szczęście zniecierpliwiona sama dokonuję wyboru i kupuję Asusa polecanego przez mojego męża.Pan prawie jak na skrzydłach z prędkością światła leci wypisać dowód sprzedaży,ale nie ma tak lekko i musi poczekać bo wchodzi moja córcia...ogląda i mówi:bierz Asusa,ładny jest i ma takie śliczne czarne kropeczki!!!Tu mój mąż już oficjalnie płacze ze śmiechu,Facet wznosi oczy do nieba a mamusia głaszcze córeczkę i mówi:nieodrodna córcia mamusi,Wie co ważne przy wyborze laptopa:)))Koniec opowieści,będę juz regularnie na blogu bo klopoty sprzętowe zakończone:)))

A teraz o moim zamówieniu....obiecałam relację:)Zachciało mi się bardzo torby na rower,a że Ewa pokazała na swoim  blogu torby pomyślałam,że poproszę ją aby uszyła mi do koszyka na kierownicę worek-torbę na zakupy i drobiazgi,ponieważ jeżdzę do pracy rowerem.Czasami oczywiście:)W tym czasie Ewa wybyła na wczasy gdzie miała myśleć o pomyśle na torbę,Chyba mało myślała bo jak wróciła to nie pamiętała co chcę:)No to jej wysłałam obszerny emailik a że martwiła się,jak to ona,że zamówień ma mało(choć zawsze klientki do niej wracają) to poprosiłam ją jeszcze o podkładki miętowe do kuchni i bierznik,gdyż już wiem,że latem będzie u mnie królowała mięta:)Jak zobaczyła zamówienie,to mi odpisała:Żałuję,że wróciłąm!!!Wyobrażacie sobie????Tak mnie cudną i konkretną klientkę potraktowała!!!To jej dowaliłam jeszcze serwetki,a niech ma:)))Nastepny dzień przyniósł pytanie:jak ma wyglądać torba???Zdębiałam,to ONA nie wiem JAK ma wyglądać torba???Przecież napisałam:pastele,kropki,paski i motylki i czego tu nie rozumieć????Przecież od razu powinna telepatycznie przechwycić moją wizję!!!Szyła,szyła szyła i szyła i jeszcze szyła,w końcu JEST,Paczka wysłana.I tu muszę Wam napisać,że Ewa już wiele razy wysyłała mi swoje cudowności ale zawsze daje się wkręcić...ona naprawdę myśli,że coś może się komuś z jej prac nie podobać.


Uprzejmnie informuje mnie PO wysłaniu paczki tak:Beata,ale ja nie zrobiłam torby jak chciałaś!!!-ja na to -jak to?A ona a tak to....zrobiłam tak jak mi się podoba,ale jak jej nie będziesz chciała to mi ją oddasz:)No,to czekam...paczka przyszła,otwieram ale tam cudo,torba wyjątkowa i przepiękna,nie spodzeiwałam się,takiego pomysłu z wypchanym motylem.Jak zawsze jestem oczarowana i wzruszona bo dostałamteż prezent, piękne czapeczki na słoiki,Ewa wiedziała,że mam białe i dołożyła mi kilka miętowych....


Podkładki niebieskie,też mi się bardzo spodobały:

Śniadanie jadam teraz w takiej pięknej oprawie:

Ale wróćmy do mojej opowieści....postanawiam mimo radości,trochę Ewę wkręcić...uwielbiam to robić.I nie uwierzycie ale Ona zawsze się daje:)Dzwonię i słyszę dramatyczny głos Ewy:Dostałaś paczkę?I co?-jakbym pierwszy raz oglądała jej szyjątka:)Odpowiadam:Bieżnik super,A ona a torba.To ja na to-poduszki świetne.A ona :ale torba,co z torbą???No i mówię:Wiesz Ewuś nie gniewaj sie ale ona taka nakichana:)Bo my lubimy sobie dowalać pewnymi słowami/skojarzeniami,z których się wcześniej śmiałyśmy.Ewa zmartwiona mówi:A co nie podoba Ci się ???No nie-ja.A Ewa odpowiada-to wiesz,nie przejmuj się odeślij mi ją ....mi się ona podoba to będę ją nosić....no i tu nie wytrzymuję i wybucham śmiechem a ona złością,bo ZNOWU dała się nabrać.Bo Ewa nie udaje,ona naprawdę zawsze się martwi,że coś może się nie podobać...bo to taka skromna dziewczyna i mimo,że napisała o mnie jędzowata to muszę napisać prawdę:)))


Jak wiecie moja starsza córka ma orientalny pokój i tak się złożyło,że musiała zakupić nowe łóżko.Wybrała duże 140cm szerokie i jakoś gdy ułożyłyśmy wszystko,brakowało nam poduszek na łóżku,dlatego poprosiłam Ewę o uszycie poduszek w chińskimi literami.Oczywiście uszyła je i udekorowała pięknymi literami chińskimi.Mam nadzieję,że litery te nie układają się w słowo:cerber,wariatka albo jędza...bo tak często się do mnie zwraca:)))



A poniżej pokaze kilka dekoracji z pokoju Dominiki:





Oj długo Was przetrzymałam tym razem u siebie ale mam nadzieję,że nie było nudno!!!

34 komentarze:

  1. Faktycznie śmieszna sytuacja :) cóż ja byłabym w tej sytuacji mężem lub sprzedawcą bo dla mnie liczyłyby się bardziej bebechy niż kolor. Oczywiści nie wybrałabym brzydkiego tylko dlatego że jest dobry, dążyłabym do idealnego połączenia, w miarę ładny i do tego dobre części. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie w sumie tez i to i to ważne ale podkolorować musiałam:)))I trochę obśmiać siebie:)))

      Usuń
  2. Aż bałam się tutaj zajrzeć po ostatnim Twoim wpisie:))) Ale nie jest źle, nawet mi miło się czytało...a co do mnie to wiesz dobrze, że zawsze będę wdzięczna dobrym aniołom, że nas na tą samą drogę zepchnęły... I od TAMTEJ pory już tak jest, ze jak mam jakiś dylemat to dzwonie, pisze lub smsuje i zawsze postawisz mnie do pionu, dobrze doradzisz lub w odpowiednim momencie rozbawisz...Beatko ♥♥♥...
    A na koniec dziękuje za każde wyzwania jakie przede mną stawiasz, bo o ile ja jestem bogatsza w doświadczenia dzięki Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ewuś,Ewuś,ja też się cieszę,że się poznałyśmy!!!Jesteś dla mnie wielkim wsparciem i inspiracją:)I uwielbiam nasze wspólne wyzwania:)Dzięki!!!Buziaki!!!

      Usuń
  3. Super się czytało, ale jestem po stronie facetów:-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, Beatko skąd ja to wszystko znam ?( zakup laptopa, samochodu)
    Faceci maja z nami przechlapane....
    Pokój córci świetnie urządzony.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,ja tak mam,że zwracam uwagę na kolor,wzór czy piękno przedmiotów a na technice nie znam się,ale nie musimy znać sie na wszystkim:)))A pokój córci też lubię:)

      Usuń
  5. hihihi...a wiesz,że mój mąż by cie zrozumiał i jeszcze wspierał!!!!! on samochód też wybiera od koloru:)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobieto, to Ty masz sposób myślenia w zakupach elektroniki podobny do mojego..hehehe!
    Pokój córeczki bardzo azjatycki, kto miał taki pomysł, Ona czy Ty?
    No dobrze, podkładeczki są, czapeczki na słoiki są, a gdzie jest na zdjęciach ta torba???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że patrzymy podobnie na zakupy elektroniki:)Co do pokoju to obie jakoś wpadłyśmy na ten pomysł.A wziął się z tego,że moja córka wiele lat uczyla się kung fu i dlatego interesowała się,Chinami,ja też:)Marzę od zawsze o wyjeździe do Chin:)Zresztą ona też:)A o zdjęciach torby zapomniałam.he he,pokażę jak tylko zrobię zdjęcia:)

      Usuń
  7. Zakupy , zakupami ale najważniejsze w tym wszystkim to aby wyglądało i było nam z tym dobrze ;))
    Fajnie się czytało o Ewie - kisssssssssssss
    A pokój córki i jej królestwo - SUPER
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie,że tak!!!No Ewa jest super!!!Dzięki,że zaglądasz do mnie:)

      Usuń
  8. Oj fajnie i wesoło było i uczta dla oczu też :-)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że ralacja,trochę przerysowana ale spodobała się:)

      Usuń
  9. Ale się usmialam czytając Twój dzisiejszy post :-) dobrze ze jesteś zadowolona ze wszystkich zakupów! A szyjatka od Ewy są niesamowite! Piękne ze aż się na patrzeć nie można!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa faktycznie szyje cuda i jest bardzo pomysłowa:)Cieszę się,że mój post się spodobał:)I przyniósł trochę śmiechu:)

      Usuń
  10. Fajny post, pośmiałam się z rana. Pokój super, no i te wszystkie rzeczy od Ewy - cudowne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się uśmiałam :)))) z tego przekomarzania Waszego :))) Ewa zawsze znajdzie rozwiązanie , szyje cudownie i jeszcze do tego tak jak napisałaś jest bardzo skromną dziewczyną :) Ja też jak coś zamawiam to piszę ; Ty , wiesz .. uszyj lub zrób to tak , jak uważasz, jak byś Ty chciała dla siebie ... Zawsze trafi w mój gust , taka ta nasza Ewa .. :) Pokoik córy fajny , widać , że fascynuje ją ta kultura ... Ja jestem chyba taka sama , jak Ty .. bo też kieruje się wyglądem ... mi się to musi po prostu podobać wizualnie , muszę się z tego cieszyć , a o resztę niech dba mój mąż .. (hi,hi....) Pozdrawiam całą rodzinkę serdecznie :)Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Ewy w pełni się zgadzam i bardzo lubię wszystko co mi uszyła,śmieję się,że upiększa mi świat:)też ją bardzo lubię:)

      Usuń
    2. Dziewczynki moje kochane ♥♥♥ LOVE ♥♥♥

      Usuń
  12. Witaj Beatko:) Dzięki za dawkę humoru:) Rozumiem Cię w całej rozciągłości w kwestii zakupów:) Nasza Córka na pytanie - jaki chciałaby rower, odpowiedziała - Nooo... ŁADNY:):) Tekstylne zakupy u Ewy super! Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he ,ja na pytanie jaki chcę rower odpowiedziałam:miętowy:)Pewnie bym sie z Twoją córką dogadała w kwestii estetyki:)

      Usuń
  13. To dobrze, że masz juz sprzęt, a przy zakupach tych większych nawet,też kieruję sie odczuciami estetycznymi, jak większośc kobiet pewnie:) )ładne masz teraz nakrycia i całą otoczkę jadalnianą taką pastelową, a córka ma oryginalny orientalny pokoik:)) pozdrawiam B.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym widzieć tą akcję w sklepie i minę sprzedawcy:-))) A szyjątka Ewy super! Jeszcze jakbyś nam pokazała tą słynną nakichaną torbę to by było super:-))) Pokój córci ekstra !
    Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo podoba mi się pokój Twojej córki! super jest:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój sposób wybierania laptopa jest dla mnie całkowicie normalny. Mnie to raczej dziwią Ci sprzedawcy! Czy oni jeszcze nie skumali, że powinna być osobna półka dla kobiet, gdzie laptopy są ładne, a nie koniecznie szybkie czy coś tam ;)
    A że Ewa aż taka panikara to bym nie pomyślała. Przecież ona cudowności szyje!. Twoją torbę widziałam u niej - jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Córka ma super pokój. Lubie czerwień,pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  18. uśmiałam się z Waszej przyjaźni, bo chyba tak to można nazwać:) piękne rzeczy dostałaś!

    ps. w wolnej chwili zapraszam na moje candy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepraszam,że mój blog jest chwilowo niedostępny, odezwę się po zmianach,pozdrawiam serdecznie,Yolanda

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie tu u Ciebie a ta półeczka z dodatkami kolorów pastelowych bajeczna , pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń