Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy na dania fit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy na dania fit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2015

GOŁĄBKI Z KASZĄ JAGLANĄ ALE NIE TYLKO,BĘDZIE TEŻ O POTTING TABLE!!!

Zacznę od tego,że nie lubię być modna:)Nie lubię gdy ktoś nakłania mnie do czegoś bo jest na czasie,bo wszyscy się tym zachwycają, bo jest moda,bo jest taki trend,bo to czas na daną rzecz:)))Dlatego przeczytałam Tolkiena"Władcę pierścieni"dopiero kilka lat temu,ponieważ w latach 90-tych,gdy było szaleństwo na tę książkę wszyscy znajomi uważali,że powinnam ją przeczytać,bo jest kultowa:)No to stanęłam okoniem:)Ze stratą dla siebie:)Tak jest i z butami,biżuterią,filmami i książkami,wyposażeniem wnętrz i jedzeniem...no właśnie i tu jestem niekonsekwentna:)A dlaczego?Ostatnio bardzo modne stało się jedzenie fit:)Szczególnie wiele osób stawia na kaszę jaglaną,wszędzie słyszymy jaka jest dobra,jedyna kasza zawierająca krzem,bezglutenowa...i jeszcze wiele cudów mają te małe kuleczki:)I powinnam zachować się tak jak zawsze i nie być modną ale okazuje się,że mi z tą kaszą jest dobrze!!!Od jakiegoś czasu,ze względu na kłopoty ze zdrowiem,powoli zmieniam menu,zauważyłam,że to  pomaga.Przekonałam sie do kasz,które częściej serwuję w kuchni,ale wśród nich numerem jeden stała się właśnie modnisia jaglanka:)Smakuje mi bardzo a do tego faktycznie jest wyjątkowa.Kasza mimo,że nie ma glutenu,ma wysoką wartość energetyczną.Ma mało skrobi za  to dużo łatwo przyswajalnego białka,witamin z grupy B:B1,B2,B6.Doi tego jest zasadotwórcza i rewelacyjnie odkwasza organizm a wszyscy wiemy jak mamy zakwaszone organy:)))Świetnie działa na cały układ pokarmowy dlatego jestem jej fanką i mam nadzieję,że nie zanudzę Was pokazując co robię z kaszy:)
A dziś?
Gołąbki z kaszą jaglaną


Przepis znalazłam w internecie i trochę go zmieniłam jeśli chodzi o skład ale często dostosowuję przepisy do siebie:
PRZEPIS NA GOŁĄBKI Z KASZĄ JAGLANĄ:
SKŁADNIKI:
-głowka kapusty
-1 szklanka kaszy jaglanej
-400gr pieczarek
-cebula
-50 gr orzechów nerkowca
-pęczek pietruszki
-sos pomidorowy 1 l lub 2 puszki pomidorów w puszce
-sol,pieprz,oregano,bazylia

WYKONANIE:

Kaszę zagotować,zalać kaszę wodą zagotować,następnie zlać wodą a kaszę wypłukać zimną wodą i ponownie gotować w 2 szklankach wody,najpierw na dośc dużym ogniu 10-15 minut a potem zmniejszyć gaz i dusić do czasu gdy woda wyparuje.Odstawić przykrytą do ostygnięcia.W tym czasie sparzyć we wrzątku kapustę,rozdzielić jej liście i wyciąc zgrubiałe końce.Na patelni usmażyć cebulkę,dodać drobnonpokrojone pieczarki i dusić przez chwilę.Dodać je do kaszy.Pokroić drobno pietruszkę i orzechy,również dodać do kaszy,doprawić solą,pieprzem,i wymieszać.Mój farsz wygląda tak:

Gdy już farsz gotowy zawijamy go w kapustę.Pomidory w puszce blendujemy a jeśli mamy sos to przelewamy do miski,doprawiamy solą,pieprzem,oregano i bazylią.Zalewamy gołabki sosem i w brytfannie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 st przez 40 minut.Zapewniam,że będzie smakować!!!




Więc kupujcie kaszę i gotujcie bo to prawdziwe złoto:)



To dzisiaj jeszcze nie wszystko....
W ramach klubu czytelniczego polecam kolejną ksiażkę,którą zaczęłam czytać w niedzielę:




Sarah Blake-"Niedoręczony list"
Piękna opowieść o trudnych czasach wojny i ludziach,którym w tym strasznym czasie przyszło żyć....więcej nie zdradzę bo warto do niej zajrzeć!

Zrobiłam porządek z cebulkami,wszystkie kwiaty które mam w domu,gdy przekwitną,oczyszczam i chowam do papierowych torebek na których opisuję jakie kwiaty zawierają,również jaki jest ich kolor:


 Już częściowo oczyściłam cebulki ale gdy w torebkach wyschną,ponownie delikatnie je oczyszczę i schowam do kartonika i poczekam do jesieni.
 A we wrześniu czy październiku wsadzę do ziemi.

A tak przy okazji ogrodu,wiecie co to potting table?Czyli ogrodowy organizer,o którym marzę?Pełną garść inspiracji znalazłam na blogu Ani,która cały swój post poświęciłam właśnie ogrodowym stołom do wszystkiego.Polecam jej bloga,bo często pokazuje bardfzo piękne wnetrza i świetne pomysły,lubię do niej zaglądać,bo zawsze coś popatrzę:

A to zdjęcia z Ani bloga:


















Jestem przekonana,że zdjęcia Ani Wam się podobają a niejedna z Was,podobnie jak ja już myśli nad tym jak zrobić taki organizer:)Ja bym chciała ten biały lub miętowy:)

niedziela, 12 kwietnia 2015

DLACZEGO NIE NUDZIŁAM SIĘ W NIEDZIELĘ?:)

Dziś niedziela,wolny dzień,powinna sie wkraść odrobina lenistwa....ale...ja nic nie robiłam przez ostatnie trzy dni,choroba tak mnie rozwaliła,że tak jak Wam ostatnio pisałam nic nie mogłam robić.Leżałam i czekałam aż paskuda mnie zostawi...najgorzej było wczoraj,u nas nad morzem dwadzieścia parę stopni.Ogrom ludzi na spacerach,drugie tyle na rowerach a ja?W domu,zakatarzona i nieszczęśliwa:)Ale dzisiaj wraz z północnym ,silnym wiatrem ....przyszła zmiana:)))Poczułam się lepiej!!!I zaszalałam.wstałam rano i spakowałam dekoracje świąteczne,poukładałam nowe w kuchni:


Róże zniknęły a na dziś zostały niebieskości i mięta:

 A to sówki od mojej mamy,uwielbiam je a zrobiła je mojej mamy chrzestna,zobaczcie jakie są cudowne:


Jak już zmieniłam dekoracje na półeczce to wzięłam się za komodę:


Tu też zostawiłam niebieskie i miętowe drobiazgi:


Ostatnio pokazałam Wam angielską porcelanę w kolorze bordo a teraz zobaczcie jaką mam cudowną filiżankę w kuchni:


...i cukierniczkę...


Jak już uporałam się z dekoracjami kuchni,wzięłam się za porządki w szafkach z ściereczkami:


Rodzinka nadal spała,więc wzięłam byka za rogi i zajrzałam do szafki z serwetami i podkładkami na stół:)))I zrobił się taki porządek:


Ależ ja lubię ściereczki,serwetki,podkładki i inne takie...ciągle mi mało:)))

O tej porze właśnie wstała moja rodzinka i zasiedliśmy do pysznego śniadania:mój mąż zrobił nam cudowne omlety a po śniadaniu nadal rozpierała mnie energia i ciągle coś robiłam...efektem tego była pyszna cytrynowo-makowa babeczka:


Przepis znalazłam na stronce mniammniam i zmieniłam tylko to,że nie zrobiłam polewy,jakoś u nas nie lubimy takiego wykończenia ciasta:


A tu znajdziecie przepis:
BABKA CYTRYNOWO-MAKOWA:
SKŁADNIKI:
175 g miękkiego masła
175 g cukru
250 g mąki pszennej
3 jajka
skórka z 2 cytryn
50 g maku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 płaskie łyżki jogurtu naturalnego (gęstego)
POLEWA
100 g serka typu philadelphia
1 łyżka jogurtu naturalnego
1 łyżka cukru pudru
2 łyżeczki soku z cytryny
WYKONANIE:


  • Piekarnik nagrzać do temperatury 150 stopni Celsjusza (grzanie góra-dół, bez termoobiegu). Formę lekko posmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia.
  • Masło zmiksuj z cukrem na puszystą masę (ok. 2 min.). Dodaj skórkę z cytryny i jedno jajko - zmiksuj dokładnie. Dodaj kolejne jajka każde z łyżką mąki. Po każdym dokładnie wymieszaj, aby powstała jednolita masa.
  • Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczeniai dodaj do masy maślano-jajecznej. Dodaj również mak i jogurt, wszystko wymieszaj dokładnie.
  • Przełóż do przygotowanej formy. Wygładź szpatułą.
  • Piecz 1 godzinę i 10 minut, przed wyjęciem sprawdź patyczkiem.
  • Wyjmij z piekarnika i zostaw w formie na około 10 minut. Następnie wyjmij z formy i zostaw ciasto do całkowitego wystygnięcia na kratce.
  • Przygotuj wierzch: serek, jogurt, cukier puder i sok z cytryny wymieszaj do połączenia składników. Posmaruj nim wierzch ciasta.
  • Więcej na stronie:mniammniam.com


    Po zakończeniu wypieków i zrobieniu porządków w pokoju,zrobiłam pizzę dla tych co dbają o linie!!!A co???I takie osoby mogą zjeść sobie ten rarytas!!!,Wystarczy zrobić to co ja:mąkę przenną zamienić na orkiszową i jaglaną i pozostawić taką samą ilość mąki.Zamiast sera żółtego użyć sera koziego a do tego sporo łososia lub chudej szynki:)Troche pomidorków i zieleniny ...I już!!!Możemy delektować się pizzą dla tych co liczą kalorie:)))Nie podaję przepisu na pizze,ponieważ już kilka razy go zamieszczałam na blogu,wystarczy tylko zamienić mąkę:))A efekt?Same zobaczcie:

     Piękna prawda?

    Nadal mnie nosiło,więc jeszcze zrobiłam kilka prac domowych a potem zajęłam się prezentem dla mojego ukochanego i jedynego chrześniaka.Od jakiegoś czasu uwielbia piec i super mu to wychodzi,więc pomyślałam,że zrobię mu niespodziankę urodzinową i poprosiłam Ewę aby uszyła mu fartuszek...a Ona zrobiła cudny męski kuchenny fartuch.Same zobaczcie:


    Prawda,że fajnie Ewie wyszedł chłopięcy fartuch:

    Niestety urodziny odbyły się wczoraj a ja nie mogłam w nich uczestniczyć,bardzo mi było przykro,bo nie ominęłam żadnych urodzin Piotrka ale już jutro prezent trafi do solenizanta.....do fartuszka dołożyłam parę świetnych książek dla tych co kochają wypieki:)))

    Jej,mam nadzieję,że prezent się spodoba a zapakowałam go tak:

    A to nie wszystko:)Jeszcze pranie zrobiłam i takie tam:)Inne prace domowe:)Mąż sie śmiał,że mnie nosi a ja po kilku dniach nic nie robienia ....czuję,że żyję!!!
    I co?Nie powaliłam Was swoją niedzielną energią?
    Jeszcze mi je na tyle wystarczy aby zajrzeć do Was!!!
    Buziaki!!!
    Jak dobrze  już nie chorować!!!
    No,prawie nie chorować!!!

    niedziela, 22 marca 2015

    JEJ KRÓLOWA-CIECIERZYCA I SUPER FACET:)

    Dziś dam Wam odpocząć od tematu mojego sklepu,bo i tak Was będę nim męczyć,przez całą wiosnę.I już niedługo pochwalę się Wam nowymi dekoracjami i zmianami w moim sklepie:)

    A dziś kulinarnie,ale najpierw opowiem Wam o pewnym fajnym facecie,który mnie kompletnie oczarował.Oczywiście w kontekście gotowania.A pewnie wiele z Was też go zna,bo widziałam,że sporo z Was na jego stronkę zagląda.Pewnie nie raz i nie dwa pokażę Wam przepisy zainspirowane albo kompletnie skopiowane z jego portalu.A chodzi o Grzegorza ze stronki:mniammnaim.pl
    Zakupiłam u niego przyprawy i sosy,których zabrakło mi w kuchni i wszystko jest pierwsza klasa!!!Przyprawy aromatyczne a sosy tak smaczne,że już nie mogę doczekać sie kiedy zrobię sałatkę z octem balsamicznym z odrobiną granatu.Wszystko dotarło do mnie pięknie opakowane,same zobaczcie:


    Przepraszam za kiepskie światło ale paczka do mnie trafiła wieczorem:)

    Właśnie u Grzegorza znalazłam pasztet,który przygotowałam,tylko on zastosował cieciorkę a ja ciecierzycę.....taki żart z mojej strony:)Ponieważ,nie wszyscy wiedzą,że cieciorka,ciecierzyca i groch włoski to ta sama roślina:)))

    PASZTET Z CIECIERZYCY I KASZY JAGLANEJ:

    SKŁADNIKI:
    -1 szklanka kaszy jaglanej
    -25 dag suchej ciecierzycy
    -1 surowe jajko
    -3 szklanki 
    -pół szklanki migdałów bez skórki
    -pół szklanki rodzynek
    -duży pęczek pietruszki
    -sól
    -świeżo zmielony pieprz

    PRZYGOTOWANIE:
    Ciecierzycę zalać wodą na kilkanaście godzin.Kaszę wsypać na sitko o drobnych oczkach lub do miski zalać zimna wodą i zlać ją a potem gorącą wodą po jej zlaniu ugotować w dwóch szklankach wody.Gotować ok.10minut co chwilę mieszając,po tym czasie należy odstawić kaszę na kolejne 10 minut  i koniecznie przykryć pokrywką.Po tym czasie odłożyć pokrywkę i poczekać aż kasza ostygnie.Rodzynki należy zalać gorącą wodą,posiekać pietruszkę i pokrój migdały.Odsączyć ciecierzycę z wody i zmielić ją,Do miski włoż kaszę,ciecierzycę jajko,migdały,rodzynki,Dokładnie wszystko wymieszaj.Przełóż do blaszki spryskanej olejem.Piecz około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.Poczekaj aż ostygnie,ponieważ gorący kruszy się i smakuj!!!Pychota!!!


     A to ciecierzyca:)))



    I już na kanapce:




    A to nie wszystko,zostało mi trochę ciecierzycy i zrobiłam kotleciki z niej i mąki kukurydzianej.Są pyszne i dlatego Wam je poelcam:

    FALAFEL CZYLI-KULKI Z CIECIERZYCY W SOSIE POMIDOROWYM
    SKŁADNIKI:
    300 gr ciecierzycy
    1 mała cebula
    2 ząbki czosnku
    2-3 mąki  kukurydzianej
    sok z 1/2 cytryny
    -otarta skórka z cytryny
    natka pietruszki
    garść świeżej kolendry
    pół łyżeczki zmielonych ziaren kolendy
    1 łyżeczka papryki
    1 łyżeczka pieprzu
    1-2 łyżeczki soli
    olej do smażenia
    sezam do optoczenia kulek

    PRZYGOTOWANIE:

    Ciecierzycę namocz na kilkanaście godzin,na patelni podsmażyć pokrojona w kostkę cebulę i czosnek,gdy ostygną do blendera włożyć ciecierzycę,cebulę,czosnek,posiekaną pietruszkę i kolendrę następnie mąkę i wszystkie pozostałe skłądniki.Wyjdzie fajna lepka masa z niej uformować kuleczki i obtoczyć sezamem.Można je opiec na patelni ale ja włożyłam je do żaroodpornego pojemnika i zalałam sosem pomidorowym ze sporą ilością bazyli i zapiekłam w piekarniku przez 40 minut 180 stopni.Można posypać pietruszką.Smacznego!!!

    Przed upieczeniem


    I po: