poniedziałek, 10 grudnia 2012

ŚWIĄTECZNE MIASTO JAK Z POCZTÓWKI

Wpadłam tylko na chwilę,ponieważ od dziś rozpoczynam porządki świąteczne,nie wiem na co jeszcze znajdę czas.Chciałabym Wam pokazać zdjęcie z mojego miasta rodzinnego,które cudownie wygląda.Wyjątkowo co roku jest pięknie udekorowane.Co prawda nie mieszkam w tej chwili tam,ale lubię właśnie w okresie świątecznym,pojechać tam na spacer.Coraz częściej nasze miasta wyglądają,jak z pocztówki,co mnie bardzo cieszy.Od kilku lat zaczęto przywiązywać wagę do estetyki i przyjęła się piękna moda strojenia w lampki ulice i domy.Już nie odbiegamy od innych europejskich miast.Jeśli będę miała okazję na spacer,po rynku to zrobię zdjęcia i pokażę Wam.A w tej chwili lecę do obowiązków.


niedziela, 9 grudnia 2012

ŚWIĄTECZNE DROBIAZGI A TAK CIESZĄ

Powoli w domu pojawiają się świąteczne akcenty,jeszcze nie wyjęłam moich kartonów z dekoracjami i jeszcze nie rozkręciłam się,ponieważ przede mną  porządki,które zamierzam zrobić w przyszłym tygodniu.Ale dzisiaj przystroiłam swoją tubę.Pewnie znacie ten rodzaj dekoracji,to takie tuby z własnymi lampkami,są trochę smutne i nie do końca podobała mi sie moja w kolorze kremowym.Dlatego przystroiłam ją naturalnymi gałązkami,orzechami,pomarańczami,laskami cynamonu i kokardami.Chciałam aby wyglądało to jak najmniej sztucznie,dlatego z plastikowych dekoracji wybrałam tylko rajskie jabłuszka ale znalazłam bardzo zbliżone  wyglądem do naturalnych.I bombki ,ale one zawsze wszędzie pasują,moje są na kokardach.Wykorzystałam nawet moje gwiazdeczki cynamonowe aby ładnie pachniało.Na razie tuba stanęła na barku w pokoju ale jeszcze nie wiem gdzie znajdzie swoje miejsce.Nie wiem też dlaczego na zdjęciu nie widać,jak pięknie palą się na niej lampki:)



Kilka lat temu dostałam śliczny drewniany kościółek,chciałabym go Wam pokazać,muszę go tylko troche odnowić,ale szczególnie uroczo wygląda,gdy zapali się w środku lampki:

Nie mogę sobie również odmówić,aby pochwalić się wygranym candy u Żanety!!!Zobaczcie jakie wygrałam cudeńka i już chyba wiem gdzie je powieszę.Jeszcze raz Żanetko,dziękuję Twojej maszynie losującej:
I na koniec,chciałabym dołączyć do zabawy "Podaj dalej",jaką zachęciła mnie Ewa,oto warunki zabawy(mam nadzieję,że Ewa mi wybaczy skopiowanie:)

Polega ona na tym, że:
- pierwsze trzy osoby, które zgłoszą chęć udziału w zabawie otrzymają ode mnie mały prezencik, który własnoręcznie dla nic zrobię w ciągu 365 dni:)
- osoby zgłaszające muszą mieć bloga
- osoby te umieszczają tą wiadomość u siebie, i każdym trzem pierwszym osobom podarowują prezencik przez siebie zrobiony z informacją, że wyślą go w ciągu 365dni:)
-pamiętajmy, że zgłoszenie się, zobowiązuje do wywiązania się z umowy!!!
ŻYCZĘ MIŁEJ ZABAWY:)))

Bardzo podobała mi się idea,zrobienia czegoś dla trzech z Was,więc przyłączam się,co prawda nie wiem czy skuszę kogoś z Was moimi wątpliwymi talentami ale obiecuję,że się postaram:)))W najgorszym wypadku na wiosnę (w końcu mam 365 dni):) dostaniecie ode mnie własnoręcznie wyhodowane kwiaty,jakie tylko będziecie chciały:)))Oj żartuję,żartuję:)))Ciekawe kogo zachęcę do zabawy:)))

Dziękuję bardzo moim nowym blogowym koleżankom,które mnie zaczęły obserwować!!!Cieszę się kazdą nową osobą,która do mnie zagląda!!!Dziękuję wszystkim!!!


sobota, 8 grudnia 2012

PIERWSZE ŚWIĄTECZNE WYPIEKI


Dzisiejszy dzień,spędziłam w towarzystwie piekarnika:)))Zapraszam Was na szczegółową i obszerną relację z pieczenia ciasteczek.Tak się rozkręciłam,że zrobiłam jeszcze chlebek i bułeczki.A co tam!!!Najbardziej cieszyłam się ,gdy widziałam jak moim Panom smakowały.

Szukałam czegoś innego i trafiłam na dwa świetne przepisy,szczególnie przykuły moją uwagę ciastka z dżemem,które bardzo lubi mój syn a które często mu kupowałam w cukierni.Teraz będę mogła je piec w domu.A fantastyczne ciastka znalazłam na blogu zwyciężczyni Master Chef Basi:kulinarnamekka.blog.spot.com.Nawiasem mówiąc,zamieszcza tam świetne przepisy.Wzięłam się do pracy i choć moje anielskie oczka nie wyszły tak idealnie jak Basi ale są pyszne.Mają lekko cytrynowy smak z delikatną waniliową nutą.Jutro już ich u mnie nie będzie,a mój syn tylko zapytał:Ale to nie są ciastka na Święta?Nie miałam sumienia mu odmówić i niech sobie zajada a ja zrobię  przed Świętami jeszcze jedną porcję:)
SKŁADNIKI:
-240gr mąki
-150 gr masła
-2 zółtka
-70gr cukru pudru
-2 łyżeczki ekstraktu wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego
-1 łyżeczka soku z cytryny
-starta skórka ze sparzonej wrzątkiem cytryny
-szczypta soli
-dżem,ja dodałam dżem truskawkowy

PRZYGOTOWANIE:
Ze wszystkich składników zagniatamy ciasto,oczywiście z wyjątkiem dżemu.Uformować kulę,przykryć folią i włożyć na 1-2 godz.do lodówki:

Rozgrzać piekarnik do temperatury 200 st .W czasie gdy będzie sie rozgrzewał formujemy ciasteczka.I to jest największa frajda!!!Formujemy kulki,kładziemy na blasze wyłożonej pergaminem i naciskamy palcem,tworząc dziurkę.Pozostaje tylko w dziurkę włożyć dżem i gotowe!!!Wkładamy do piekarnika na 15 minut.Basia radzi aby nie czekać aż zbrązowieją,tylko wyciągać gdy już są złote i oczywiście ma rację.Koniecznie od razu gdy ostygną smakować,delektować się bo za chwilę ich już nie będzie i możecie stracić okazję na posmakowanie:)))

Oczywiście tak spodobało mi się robienie ciasteczek,że również u Basi znalazłam przepis na ciastka czekoladowe,mam w domu łasucha,który uwielbia takie ciasteczka,więc szybko zabrałam sie do pracy!!!

SKŁADNIKI NA CIASTKA CZEKOLADOWE:
-125 g czekolady-z zawartością czekolady minimum 50%
-50 g chipsów czekoladowych lub posiekanej drobno czekolady, zawartość kakao jak wyżej
-50 g miękkiego masła
-80 g cukru trzcinowego
-1 jajko
-1 łyżka ekstraktu z wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego
-150g mąki
-2 i pół łyżki kakao
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-¼ łyżeczki cynamonu
-¼ łyżeczki imbiru
-szczypta chili
-szczypta soli
-4 łyżki mleka
-3-4 łyżki cukru pudru
PRZYGOTOWANIE:
Czekoladę posiekać i roztopić w kąpieli wodnej,tak tak moje drogie będziecie kąpać czekoladę:))Do garnka wlewamy wodę,gdy zagotuje się kładziemy miskę z czekoladą.Miska nie może dotykać wody.Tak mi się spodobało kąpanie,że zrobiłam zdjęcie :
W czasie kiedy czekolada będzie stygła,przygotowujemy ciasto z pozostałych składników.Najpierw ucieramy mało z cukrem,następnie dodajemy jajko,wanilię lub cukier waniliowy gdy wszystkie składniki połączą się dodajemy czekoladę i ponownie mieszamy.Do czekoladowej masy dodajemy mąkę,kakao,przyprawy,proszek do pieczenia i mleko.Ja zamiast chipsów czekoladowych dodałam utartą czekoladę.Gotowe ciasto wkładamy do lodówki na około godzinę.Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i formujemy z ciasta kuleczki o średnicy ok.2 cm,Przed włożeniem do piekarnika czekoladowe kulki obtaczamy z cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem.Pieczemy 15 minut.Po wyjęciu z piekarnika ponownie można obsypać cukrem pudrem.Ciastka są przepyszne,szczególnie dla tych,którzy kochają czekoladę.

Tak się rozkręciłam,że upiekłam jeszcze cynamonowe gwiazdeczki.

SKŁADNIKI NA CYNAMONOWE GWIAZDECZKI:
-2 szklanki mąki-ja dałam trochę więcej,w trakcie wyrabiania
-kostka masła
-4 żółtka
-4 łyżki cukru waniliowego
-4 łyżeczki cynamonu
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-4 łyżki miodu

PRZYGOTOWANIE:
Mieszamy wszystkie składniki na ciasto,zagniatamy je tak aby odchodziło od ręki i wkładamy na 30 minut do lodówki.Po wyjęciu z lodówki rozgrzewamy piekarnik do temperatury 160 stopni.W tym czasie rozwałkujemy ciasto na około 1 cm i wycinamy gwiazdki.Piekę ciasteczka 10 minut w temperaturze 160 stopni.Po wyjęciu z piekarnika możemy ciasteczka udekorować według gustu.
No a na koniec sesja fotograficzna moich wypieków:




A dla tych,które przeczytały ten długi post do końca,specjalne zdjęcie w podziękowaniu za to,że czytacie i bywacie:



piątek, 7 grudnia 2012

ZAPRASZAM NA RYBKĘ:)))

Zgodnie z obietnicą dzisiaj przedstawię Wam przepis na pyszną rybkę.Już od jakiegoś czasu nie pieczemy tradycyjnie ryb na patelni,wyjątek stanowi flądra,akurat ta ryba najlepiej smakuje pieczona tradycyjnie.Chciałabym Wam pokazać sposób przyrządzania ryby z folii,dzisiaj jest to pstrąg,ale może być to praktycznie każda ryba.Do tego przygotowałam szpinak,bardzo go lubię,co prawda na zdjęciach nie wygląda ładnie ale ciężko jest pokazać szpinak z ładnej strony:)))Jakoś jest mało wdzięczy do fotografowania:)))Tak przyrządzony szpinak możecie stosować jako dodatek do ryb,mięsa ale również jako sos do makaronu lub farsz do pierogów.Jeśli ma być farszem do pierogów,to dodajcie trochę mniej śmietany.
SKŁADNIKI SZPINAKOWEGO SOSU:
-paczka szpinaku
-2szt cebuli
-3 ząbki czosnku
-150gr sera pleśniowego,jeśli lubicie ostrzejszy smak potraw,możecie dodać więcej
-pól kubka śmietany 30%
-pół szklanki białego wina
-5 suszonych pomidorów
-sól,pieprz biały
-odrobina masła do smażenia

PRZYGOTOWANIE:
Na patelni rozgrzewamy masło,gdy rozgrzeje się dokładamy cebulę,następnie pokrojony w plasterki czosnek.Dusimy aż cebula będzie miękka i na patelnie kładziemy szpinak,suszone pomidory pokrojone w kostkę,dusimy go ok.10 min,po tym czasie do szpinaku dodajemy pokrojony w kostkę ser pleśniowy,pół szklanki białego wina.Odstawiamy patelnię i wlewamy śmietanę.Dusimy jeszcze kilka minut aż wszystko sie ze sobą połączy.Jeśli lubicie ser zółty a możecie sobie pozwolić,to możecie przed podaniem posypać szpinak drobno startym serem żółtym.Mam nadzieję,że będzie Wam smakować.

A teraz czas na rybkę:))

SKŁADNIKI:
-3 szt średniej wielkości pstrągi(moje miały średnio 300-350 gr jeden)Nie powinny być zbyt duże.
-2 szt marchewek
-1 szt pietruszki
-kawałek selera
-pęczek zielonej pietruszki
-odrobina masła
-płatki suszonych pomidorów
-sol,biały pieprz

Po oczyszczeniu ryby i umyciu jej,osuszam ja papierowym ręcznikiem.Wnętrze ryby doprawiam solą i pieprzem,wkładam do środka  kilka gałązek pietruszki i suszone pomidory.Rybę przekładam na folię i lekko skrapiam go cytryną oraz doprawiam solą i białym pieprzem.Zostawiam na chwilę,aby"przeszła"przyprawami.Nie stosuje zbyt dużo przypraw,aby nie przesłoniły smaku naturalnej ryby.Pozostaje tylko zetrzeć warzywa na tarce o dużych oczkach.Tak przygotowanymi warzywami posypujemy rybę,na nie kładziemy kilka gałązek pietruszki i na koniec odrobinę masła.Zawijamy rybę w folię i wkładamy do nagrzanego piekarnika.Ja piekę ryby ok.30 minut w temperaturze 220 stopni.Najważniejsze aby ryba nie była zbyt długo w piekarniku aby nie była wysuszona.I to właściwie wszystko.Mam nadzieję,że skorzystacie z mojego sposobu na rybkę....Przygotowałam dla Was zdjęcia,tak sobie dzisiaj biesiadowaliśmy we trójkę,inni domownicy imprezowali gdzie indziej:))Wiem,wiem,że moje serwetki w niebieską krateczkę były ostatnio na stole,ale bardzo je lubię,więc położyłam je sobie znowu...bo lubię niebieski:)))




środa, 5 grudnia 2012

STROIK ŚWIĄTECZNY NA POPRAWĘ HUMORU

Ostatnie dni,u mnie są pełne zupełnie innych spraw niż świąteczne i dlatego postanowiłam dzisiaj zrobić coś ładnego dla siebie.Chciałam wykorzystać naturalne gałęzie świerku z własnego ogródka aby pęknie pachniało.I właściwie mój stroik to sama natura czyli:choinki z ogrodu,gałązki krzewu z czerwonymi kulkami(niestety nie znam jego nazwy ale jest śliczny),szyszki,orzechy.Mam w domu spore ilości świec na różnym etapie nadpalenia,dlatego wykorzystałam stare aby nowe dołożyć już na krótko przed świętami...Ale aby ładnie wyglądały obwiązałam je czerwoną wstążką i już,gotowe!!!Bez  wydatków,wykorzystując to co mam zrobiłam sobie milusi stroiczek.Bardzo prosty i naturalny stroik ale właśnie pisząc patrzę na niego i cieszy moje oko,tworząc piękna atmosferę a do tegoczuję zapach choinki co nastraja mnie pozytywnie.Bo mam nadzieję,że wszystko sie ułoży,że będzie dobrze i,że warto myśleć pozytywnie.



Chciałam się również podzielić z Wami wiadomością,że wczoraj późnym wieczorem otworzyłam paczkę od Kasi,z moim pierwszym candy.Butelka jest prześliczna i moje córki od razu zastanawiały sie na co ją przeznaczyć.Propozycji było sporo w tym :na nalewkę,na cukierki,na kwiaty,na korki od wina,na pieniądze:)))itd....zobaczę na co ją przeznaczę.Na razie stoi przy serwetniku od Ewuni,gdzie idealnie współgra z moimi aniołkowymi serwetkami.Kasiu,jeszcze raz dziękuję za piękne słowa....


Jakoś ostatnio wpadła mi w oko jak zwykle przezabawna opowiastka Niki i jej chwalenie się własnym,osobistym i oczywiście pięknym śniegiem.W związku z tym,że dzieli na sporo kilometrów ubolewałam,że nie mam takich widoków.Aczkolwiek wypowiedziałam się,że wolę patrzeć na śnieg,niż go mieć:)))Nie lubię śniegu bo zawsze mam przez niego kłopoty:a to samochód nie jeździ tak jak go uczyłam,a to dzieci chorują,bo czapek nie noszą,a to z domu wyjść sie nie da bo zalega coś białego przed drzwiami.Jednak wczoraj okazało się,że i mnie śnieg odnalazł:)))A było to nad moim ukochanym jeziorem,na razie jest skromniutko...ale dowód mam,że i nad morzem śnieg pada:)))



niedziela, 2 grudnia 2012

STROIK ŚWIĄTECZNY

Dzisiaj spędziłam miły czas w kwiaciarni,która jest w budynku,w którym mieszkam a należy do mojego szwagra.To najpiękniejsza kwiaciarnia jaką znam,głównie ze względu na dziewczyny jakie tam pracują a właściwie ich zdolności.Wykonują piękne stroiki,kompozycje kwiatowe i wybierają ciekawe przedmioty na sprzedaż.Lubię atmosferę ich twórczej pracy,lubię coś podpatrzeć albo tak jak dziś zejść na dół i sobie coś tam posklejać,poukładać czy podekorować.Do tego dziewczyny są zawsze chętne do wszelkich prac  twórczych i nigdy im nie dość.Pamiętacie moje świeczki,które wołały mnie właśnie w tej kwiaciarni.Dzisiaj postanowiłam włożyć je w moje lichtarze,nie chciałam przesadzić z dekoracją,ponieważ świece są same w sobie piękne.Dlatego nakleiłam tylko dwie wstążki na szkło,a do środka wsypałam srebrne kamyki,niestety białych nie było.Do tego dołożyłam zielone gałązki świerka,ostrokrzew z kwiatami i dekorację ze srebrnych nitek i właściwie to wszystko.Cel najważniejszy aby nie przesłonić mojej gadającej świeczki chyba cel został osiągnięty:))))
 A tu możecie zobaczyć co jest w środku:)))


CHLEB RAZOWY,PSZENNE BUŁKI I PIECZEŃ RZYMSKA

Tak jak pisałam wcześniej,trochę popichciłam w piątek i sobotę i dlatego chciałabym Wam pokazać jak zrobić pyszne bułki,chleb razowy i pieczeń zimno,która jest dobra na ciepło jak i na zimno.Bardzo lubię pieczywo własnego wyrobu:)))Choć jeszcze bardziej lubię gdy w domu pachnie pieczonym chlebem,ten zapach wyzwala tylko pozytywne emocje,ciekawe czemu nie sprzedają odświeżacza o zapachu pieczonego pieczywa:)))Ale do pracy....
BUŁKI PSZENNE

SKŁADNIKI:
-500gr mąki
-50gr drożdży
-1 łyżeczka cukru
-250 gr wody
-40 gr oleju
-1 łyżeczka soli
-żółtko do posmarowania bułek
-mak lub inne ziarna do posypania

PRZYGOTOWANIE
Do miski wkładamy drożdże,cukier i ciepłą wodę,po wymieszaniu,zostawiamy na 2 minuty.Do masy wsypujemy mąkę,dodajemy olej i sól.Wyrabiamy ciasto tak aby tworzyło jedną masę i odchodziło od ręki.Odstawiamy ciasto w misce,przykryte ściereczką,w ciepłe miejsce na 15 minut.Po tym czasie formujemy bułki,pamiętajcie że bułki jeszcze urosną,więc twórzcie małe kuleczki.Układamy na blasze i odstawiamy znowu w ciepłe miejsce znowu na około 15 minut.W tym czasie rozgrzać piekarnik do temperatury 200 stopni a bułeczki gdy urosną naciąć lekko na krzyż,posmarować żółtkiem i posypać makiem lub ziarnami.Piec około 20 minut.Najważniejsze w bułkach jest aby dać im czas na wyrośnięcie,wtedy nie będą zakalcowate.





CHLEB RAZOWY
SKŁADNIKI
-500gr mąki razowej
-40gr drożdży
-30gr miodu
-300gr mleka
-20gr oliwy z oliwek
-sól
-cukier

PRZYGOTOWANIE
Podobnie jak w bułkach najpierw podgrzewamy mleko i mieszamy z drożdżami i cukrem.Pewnie zauważyłyście,że często używam drożdzy,bardzo lubię ich zapach a szczególnie lubię wyrabianie ciasta drożdżowego,jego konsystencję i zapach.Widocznie każdy musi mieć jakieś dziwactwa w sobie:)))W każdym razie wymieszane drożdże zostawiamy na dwie minuty i znowu wyrabiamy ciasto wsypując mąkę,miód,sól i oliwę.Gdy ciasto odchodzi od ręki i jest elastyczne odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.Po tym czasie przekładamy je do formy,ja używam keksówki.I znowu dajemy ciastu wyrosnąć,czekamy kolejne 30 minut.Potem wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy 35 minut.To naprawdę pyszny i zdrowy chleb.Możecie również górę posypać  ziarnami.Aby skórka była chrupiąca przed wyjęciem z piekarnika można posmarować wodą.Mam nadzieję,że będzie Wam smakował.Ja piekę wczesnym wieczorem a po śniadaniu już nic nie ma:)))

PIECZEŃ RZYMSKA Z PIECZARKAMI
Ostatnio robię pieczeń z pieczarkami ale możecie dodać tylko pietruszkę lub koperek a nawet tylko cebulkę,moja wersja jest cebulką,pieczarkami i koperkiem.
SKŁADNIKI
-500 gr mięsa mielonego ja wybieram z indyka
-ok.12-15 pieczarek
-2 cebule
-2 pęczki koperku
-sól,pieprz,papryka,tymianek,gałka muszkatołowa,estragon-wszystkiego szczyptę
-bułka tarta-ok.pół szklanki
-jajko

PRZYGOTOWANIE
Zaczynam od upieczenia na patelni cebulki z pieczarkami,dodając odrobinę pieprzu i soliMielę mięso z indyka,dodaję przyprawy,bułkę tratą,jajko.Po ostygnięciu pieczarek,wkładam je do mięsa i mieszam,gdy mięso jest zbyt suche dodaję odrobinę wody.Tak przygotowaną pieczeń wkładam do keksówki i piekę w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni,ok.30 minut.I to wszystko,bardzo prosty przepis!!!Można pieczeń podawać również na chlebie na zimno.