sobota, 23 lipca 2016

MÓJ TARAS W NOWEJ ODSŁONIE....

Tradycyjnie pojawiam się i znikam.......może tym razem pojawię się na dłużej...na razie jeszcze nie wiem,ale brakuje mi pisania bloga,dlatego postanowiłam wyskrobać troche czasu,w końcu to już tyle lat....Właściwie niewiele w domu zrobiłam dekroacji letnich ale jakoś po kilku latach znudził mnie mój róż na tarasie i postanowiłam zaszaleć:)))Taras powstał już miesiąc temu ale ciągle nie miałam kiedy Wam go pokazać.Niestety niewiele tam spędzam czasu ale cieszę się,że jest tam ładnie:)

Wpadłam na pomysł zmian,robiąc dekorację letnią naszego kwiaciarnianego okna,gdy kupiłam kilka drobiazgów w stylu marine.




Jak mam nadzieję,pamietacie jeszcze rok temu mój taras tak się prezentował:


W tym roku rządzą niebieskości,szarości i granaty:)A najfajniejsze było to,że nie musiałam wydać pieniędzy na zmiany tarasowe,ponieważ większość zalegała w szafach i w domku w Nadolu.Na mojej półce same morskie detale:










I mój stół z nowym obrusem....




W związku z tym,że jestem dość zabiegana postanowiłam nie sadzić w tym roku surfinii,jednak one same do mnie trafiły:)Zniszczyła nam sie jedna partia i tak bardzo mi było żal je wyrzucić,postanowiłam je uratować.Wsadziłam i odwdzięczyły mi się pięknymi kwiatami.To inna odmiana niż te co miałam zazwyczaj,więc nie muszę codziennie obrywać przekwitnięte kwiaty,troche mam z nimi mniej pracy.Generalnie mam białe kwiatki ale na oknie postawiłam aby przełamać trochę tę biel,czerwone pelargonie a na półkach i stole niebieską lobelię.Właściwie to kolor indygo:)






I jeszcze kilka fotek:)





Mam nadzieję,że podoba sie Wam na moim tarasie:)Niestety nie miałam zbyt dużo wolnego w lipcu a tym samym czasu na czytanie,ale kilka dni spędziliśmy w Nadolu i mogę Wam polecić kilka świetnych pozycji,zrobię to w kolejnym poście:)Przepis na obiecane sałatki też będzie:))))I koneicznie muszę Wam napisać o pewnej bardzo miłej wizycie fantastycznej blogowej koleżanki:)))Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i ...proszę miejscie dla mnie troche wyrozumiałości za moje znikanie:)



16 komentarzy:

  1. Piéknie - bardzo klimatycznie i tak jak lubié:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie jest, takim morskim klimatem powiewa :)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam styl marine, a Twój taras jest idealnie w moim klimacie :)
    Cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudnie. Brakuje tylko kubka kawy i książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały taras, aż się chce tam usiąść i odpocząć:) W tym roku stylizacja marine robi furorę;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, duży taras - ma swój klimat. A do tego te zwiewne zasłonki - oj tam to musi się przyjemnie siedzieć :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe miejsce na wypoczynek.Życzę Tobie abyś miała czas na tarasiku odpocząć. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, so much beauty. Loving the pretty tablescape. You have created such magic in your space. Gorgeous flowers and a lovely sitting area. I would if you shared this with our readers at Dishing It & Digging It link party. The party is live now.

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę jak najwięcej relaksujących chwil na pięknym tarasie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj !! Piękna , letnia odsłona tarasu. Marynistyczne klimaty są super. Pozdrawiam i pojawiaj się Kochana częściej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest cudownie przytulnie i klimatycznie. Siedzieć na nim cały dzień to byłoby marzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie! Bardzo klimatycznie i nastrojowo. Idealne miejsce na poranną kawę i popołudniową herbatkę też:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawdziwie letni nastrój wyczarowałaś :)

    OdpowiedzUsuń