niedziela, 18 sierpnia 2013

LETNIA TARTA Z OWOCAMI I NOWOŚCI Z TARASU I SŁÓW KILKA O KSIĄŻKACH

Jak widzicie w jednym poście chcę zawrzeć wiele tematów:))To będzie trzy w jednym.Wczoraj ,co rzadko się zdarza byłam cały dzień sama w domu,jedno moje dziecko ciężko pracuje podczas jarmarku dominikańskiego,druga odwiedzała kuzynkę i jej wizyta przeciągnęła się o dwa dni:)))Moi faceci pojechali na rewelacyjną imprezę i brali udział w zawodach streetball,dodam czynny!!!A,że zawody miały miejsce na Skwerze w Gdyni przywieźli takie oto zdjęcie:

Właśnie w tym czasie wpłynął ten wspaniały meksykański żaglowiec.Tak na marginesie,dzisiaj dowiedziałam się,że część załogi,została pobita na plaży w Gdyni przez pseudokibiców piłkarskich z Chorzowa...jaki wstyd!!!Meksykanie przypłynęli z tak daleka,a tak ich potraktowano....Jakoś nie mogę się pogodzić z tym,że wypłyną z naszego regionu z takim obrazem Polaków....Nie mogę się pogodzić,że w cywilizowanym kraju,w środku Europy takie bandyctwo jest normalne i władza nie umie sobie z nimi poradzić.Ale dość o tym...
Będąc w domu nadrabiałam zaległości w czytaniu,chciałabym polecić Wam dwie fantastyczne książki:
Siedziałam sobie na moim tarasie i czytałam,cudnie spędziłam ten dzień.Nie potrzebuję wiele do szczęścia...dobra książka to moja największa przyjemność:)))

Jedna z książek,to "Sekret Tudorów"wcześniej już polecanego przeze mnie autora:Christophera W Gortnera:http://smakzycia1.blogspot.com/2012/11/kilka-propozycji-ksiazek-na-jesienne.html
Oczywiście jak zawsze historia zapiera dech w piersiach i jest niesamowicie osadzona w realiach ówczesnego Londynu a prawdziwe fakty zamieszczone w powieści,sprawiają,że gdy skończycie czytać o losach królowej Elżbiety będziecie przekonane,że wszystko co przeczytałyście jest prawdą.Każde słowo wypowiedziane przez bohaterów,każda intryga wymyślona na angielskim dworze i każdy romans prawdziwy.
Druga propozycja to "Szmaragdowa tablica"młodej hiszpańskiej autorki:Carli Montero.Jeśli lubicie tajemnice historii,skrywane przez wieki i odkrywanie ich współcześnie,to książka dla Was.Akcja toczy się we współczesnej Europie:Madrycie,Paryżu i wielu innych miejscach oraz w czasie II Wojny Światowej a nawet sięga czasów renesansu,wszystko łączy tajemnica pewnego obrazu.To "Astrolog" renesansowego malarza.Marzy o niej Anna,historyk sztuki,jej ukochany tajemniczy niemiecki biznesmen i wielu innych w tym sam Adolf Hitler a każdy z nich pragnie obrazu skrywającego wielką tajemnicę z innego powodu.Oczywiście w książce jest również miejsce na miłość,piękną i wyjątkową niemieckiego oficera do żydówki ale nie tylko oni pięknie się kochają.Oczywiście nie zabraknie tu tajemniczych spotkań,szybkich ucieczek,dziwnych pobić i fałszywych postaci.Jedno jest pewno powieść nie jest nudna a wiele razy gdy już byłam pewna,że wiem o co chodzi zaskakiwała mnie rozwiązaniem wątku.Przeczytajcie koniecznie
Moja letnia czytelnia:)

Świetny numer M jak mieszkanie-polecam!!!
Mój ukochany notes na wszystkie pomysły i przepisy
Kwiatki:)
Mam już wrzosy na tarasie....
A na koniec tarta z owocami:
SKŁADNIKI NA TARTĘ:
-370gr mąki
-1 jajko
-50 gr cukru
-200gr masło
-2-3 łyżeczki dżemu

SKŁADNIKI NA KREM MIGDAŁOWY
-125 gr masła
-25 gr cukru
-2 i pół jajka
-125 gr zmielonych migdałów
-jeśli lubicie odrobinę likieru orzechowego(ja nie stosuję)




PRZYGOTOWANIE:
Zagnieść masło z cukrem,dodać mąkę i jajko,zagnieść ciasto,zawinąć w folię i odstawić do lodówki na dwie godziny.W tym czasie przygotowujemy krem:ucieramy masło z cukrem,dodajemy jajka a po chwili miksowania migdały.Krem jest przepyszny.Po wyjęciu z lodówki,ciasto rozwałkujemy bardzo delikatnie i przekładamy na formę do tarty.Ciasto smarujemy dżemem i kładziemy na wierzch krem migdałowy.

Na wierzchu układamy wybrane owoce.Ja zrobiłam kilka tart dużą z malinami i jagodami,małe z:śliwkami i słupkami migdałów,z truskawkami i jagodami i z gruszkami i migdałami.Możecie wykorzystać wszystkie owoce,które lubicie.W oryginalnym przepisie owoce były dodatkowo posmarowane dżemem,ja z tego pomysłu zrezygnowałam.


Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni ,pieczemy tartę około 40 minut,ale ja chyba piekłam ją krócej:)Podajemy z lodami i odrobiną bitej śmietany.






Wiem,wiem długi post mi wyszedł,ale ostatnio mam mało czasu a tematy na posty czekają,dlatego dzisiaj tyle Wam pokazałam.Nie zanudziłam????

55 komentarzy:

  1. Tacy kibice, a właściwie takie osobniki, to nasza zakała i wstyd narodowy. Kiedyś musiałam przed nimi uciekać, choć kibicem nie jestem, po prostu pojawiłam sie przypadkowo na ich drodze. Z Meksykanami też tak mogło być :-(
    Tarty zachwycające! Do tarty i książek czuję się zachęcona :-)
    Dobrego tygodnia! Pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam z Tobą!!!Cieszę się,że zacheciłam:)

      Usuń
  2. Nie zanudzilas . Tarte z twojegn przepisu zrobie :) a ksiazki polece mojej mamie z racji tego ze nie mam czasu czytac niestety :( pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja byłam w Gdyni kilka dni temu ;-) Zgadzam się z Tobą w pełni. W ogóle ostatnio jakoś obserwuję zachowania, bo spotkało mnie kilka niemiłych zdarzeń właśnie ze strony ludzi takich jak ja i jestem przerażona dokąd to zmierza ... nie bardzo umiem odnaleźć się w takim świecie. Twoja czytelnaia jest piękna! Pozdrowienia z Władysławowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!Widzę,że jesteś blisko mnie:)A co do tego co napisałaś,to w 100% masz rację,nastąpiło jakieś pozwolenie,na obrażanie ludzi,agresję,anonimowe wyśmiewanie,kłamstwa...nie wiem skąd to się bierze,sądzę,że dużow tym temacie na sumieniu mają politycy.Skoro im wolno to czemu nie innym???Zatracamy wartości moralne również przez zmiany społeczne w kraju.Ja również mam problem z odnalezieniem się.Na szczęście mam bliskich,którzy tacy nie są:)))

      Usuń
  4. Boże...ekran bym wylizała!!! Beatko co mogę dać zamiast migdałów? Jakoś nie przepadam za nimi:( Tarasu to ci zazdroszczę na maksa!!!!!!! To jest obraz z moich marzeń...
    Co do potraktowania marynarzy to granda!!! Wstyd!!! Słów brakuje - XXI wiek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiel orzechy włoskie albo laskowe,też krem będzie pyszny.Co do tarasu,to faktycznie fajne miejsce:)

      Usuń
  5. ksiązki wpisuję na liste , a tarta pychotka ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż zrobić... Wstyd, ale niestety wszędzie są takie czarne owce, nie tylko w Gdynii.
    Ale piękne te turkusowe szklaneczki!!!
    Pasowałyby i u mnie! hihi! ;)
    Ojej... A te smakowitości..............
    Aż powiększyłam to ostatnie zdjęcie, widzę że pożądne porcje serwujesz, także kiedyś może i wpadnę na kawkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiałam zaserwować duże porcje,bo mi młodzież w domu chciała posmakować wszystkie smaki tart:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, zapraszam w takim razie na sernik, a ja częstuję się ta pyszną tartą :-) Cudny kącik czytelniczy u Ciebie, niestety narazie brakuje chwil na dobrą książkę. Na naszych "kibiców" nie mam słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sernik uwielbiam,więc chętnie się wymienię:)))

      Usuń
  9. Jest, hura!!!! Dziękuję za przepis, na pewno wykorzystam:)
    Książki na liście oczekujących się znalazły;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Beatko, Ty pieczesz, a ja zajadam się [ do ciast jestem anty talent] widać, że taras okupujesz pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,jak tylko mogę to sobie tam siedzę:)Uwielbiam go!!!

      Usuń
  11. Polscy kibice delikatnie mówiąc "nie popisali się" czasmi jest mi barzo przykro iż muszę się wstydzić za rodaków. Książkę "Sekrety Tudorów" przeczytałam już dwa razy, ponieważ bardzo mi się spodobała. Jeśli lubisz tego rodzaju książki polecam dzieła Philipy Gregory.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie,ale wszystkie jej książki już przeczytałam:)Są świetne,dzięki temu poznałam dokładnie historię wielu rodzin królewskich angielskich:))Ale bardzo Ci dziękuję za polecenie książek.Wpadaj jak najczęściej!!!

      Usuń
  12. Uwielbiam Twoje przepisy. Dziękuję za polecane książki. W pięknym miejscu mieszasz. Mnie się marzy wyjazd nad morze. Raz w życiu byłam i to właśnie w Trójmieście. Oj chętnie bym znó tam pojechała.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mało miejsc,do których bym się wyprowadziła,no może w okolice Karpacza,ale boję się,że szybko zatęskniłabym za morzem.

      Usuń
  13. i znowu takie pysznosci pokazujesz;-)))jestes niemozliwa po prostu!!!!!;-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj kusisz tymi tartami ;-)Wyglądają mega apetycznie!
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarty są fajne,dużo owoców,mało ciasta:)Można nie mieć wyrzutów sumienia:)

      Usuń
  15. Atteo , moja droga :)
    Odkąd tu trafiłam zawsze zaglądam , czytam , choć przyznaję nie komentuję , ale się poprawię , podoba mi się takie hurtowe podejście do tatry , każdy znajdzie coś dla siebie , pomyszkuję w Twych przepisać :)
    Uściski ślę :)serdeczne.
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  16. Książki zapisane, poszukam w bibliotekach... czytam sporo ( chociaż nie kupuję ostatnio niestety, muszę liczyć na biblioteki) - więc będę zaglądała...
    A zobaczywszy te tarty... to w końcu kupię odkładaną od lat foremkę do tarty. Bardzo lubię, ale sama nie piekę z braku tejże formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku postanowiłam,że ograniczę kupowanie,ponieważ w moim domu książki zalegają wszędzie,nawet jesienią pokaząłam jak wygląda mój dom.Ale gdy słyszę o nowości mojego ulubionego pisarza,nie umiem się opamietać.Co do formy,kup koniecznie,ja mam ceramiczną ale metalowe też są świetne.Widziałam ostatnio w sklepie chyba Real duże przeceny blach.Może uda Ci się skorzystać z przecen.

      Usuń
  17. Ale u Ciebie pieknie! W takiej czytelni bym przepadła:) zresztą wstyd sie przyznać, ale dawno nic nie czytałam, w wolnej chwili szyję i to mnie pochłania:) a tarty wygladają pysznie, uwielbiam wszelkie ciasta w połączeniu z owocami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam głównie na wakacjach,gdy jadę do Nadola,stąd te posty o książkach bo nadrabiam zaległosci,ostatnio też dużo mniej czytam:)Za mało wolnej chwili:)

      Usuń
  18. Tarty sprawiły że się lekko zaśliniłam, tak samo jak na widok Twojej czytelni i oszałamiających różowych patchworkowych poduch:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduchy są boskie,kocham je.A co do tart to już wkrótce będzie nowa z kremem budyniowym:)

      Usuń
  19. tarta wygląda obłędnie - już sobie zapisałam przepis - takiej jeszcze nie próbowałam :)
    a kącika do czytania Ci zazdroszczę - cudnie tam masz urządzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam wyżej,za jakis czas będą jeszcze dwa przepisy:tarta z galarteką i tarta z kremem budyniowym:)Zapraszam do skorzystania:)

      Usuń
  20. wspaniały post:) świetne książki... i taka tarta! zjadłabym może nie teraz przed spaniem, ale jutro rano do kawki jak najbardziej:) ślicznie masz na tarasie:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki,ja lubię traty bo nie są tuczące...chyba:))

      Usuń
  21. Kącik do czytania cudny, kurcze odkąd szyję to nie mam czasu na takie przyjemnosci :-(((((((((((
    Hmmm... tarta wyglada wspaniale. Ja nie mogłabym dać na blog fotki z jej produkcji, bo wszystko wkoło byłoby zaświnione :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AA wiesz jak ja się starałam,żeby mojego uświnienia nie był na fotkac widać????:)

      Usuń
  22. ... wiesz, że nie działa Ci link do sklepu?

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepis na tartę wydaje się bardzo prosty. Myślę, że spróbuje, tylko muszę zaopatrzyć się w podobne do twoich naczynia ;)
    Szkoda, że kibice tak potraktowali gości z zagranicy...

    OdpowiedzUsuń
  24. Beatko, Twoje posty mogą mieć kilometr długości. Nigdy nie są nudne.
    Wiesz, że uwielbiam zaglądać do Ciebie. zawsze jest miło, fajne jedzonko i pięknie podane.
    A taras okazał się strzałem w 10.
    Twoje przepisy są bardzo ciekawie i łatwe w wykonaniu.
    A co najważniejsze, przepyszne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana, oczywiscie,ze chce pezepis na suszone pomidorki :-):-) Czekam niecierpliwie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowisz i masz:))przepis bedzie w przyszlym tygodniu:)

      Usuń
  26. Witaj
    cieszę się, że do mnie zajrzałaś
    smacznie u Ciebie i ciekawie
    też lubię czytać, ale ostatnio więcej slucham audiobooków, mając ręce zajete i oczy skupione na czym innym takie wyjście mi odpowiada :)
    co do statku i marynarzy to naprawdę niesamowite wrażenie, piękny statek i sympatyczni ludzie, teraz to juz wspomnienie
    co do tych chuliganów, czują się bezkarni więc sobie pozwalają, tu niestety przynieśli wielki wstyd polskiemu narodowi, może trzeba było tego, żeby w końcu coś się zmieniło, bo mam nadzieję, że się zmieni a dokładniej, poprawi i będzie lepiej

    pozdrawiam Cię serdecznie
    Ula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny.Cieszę się,że mam sąsiadkę w blogowy świecie:)

      Usuń
  27. Twoja czytelnia powaliła mnie na kolana:) Pozdrowienia i zapraszam do siebie na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Melduję kochana, że był u mnie dzisiaj listonosz, więc pędzę z podziękowaniami!
    :************* ooooo tak Cię ściskam!

    O tarcie ani słowa, nawet oczy zamknęłam, aby nie widzieć, za to książki... Czuję się zaciekawiona i koniecznie muszę przeczytać. W podobnym klimacie niedawno czytałam "Tajemnice Wenecji" oraz "Ogród Afrodyty"-książka o najpiękniejszej kobiecie Europy.

    Cieplutko pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu!!!Przepraszam,że tak długo:)A za książki dziękuję.Na pewno przeczytam!!!

      Usuń
  29. Ten twój tarasik jest przepiękny, chciałabym mieć taki umysł twórczy i pozmieniać jakoś moje mieszkanko , bo ostatnio mi się wcale w nim nie podoba:-/ Na razie i tak brak funduszy, więc nic z tego. Tarty wyglądają znakomicie, muszę kiedyś wypróbować twoją wersję.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń