sobota, 12 października 2013

KILKA KSIĄŻEK KULINARNYCH I PEWIEN MÓJ POMYSŁ

Ostatnio w moje ręce wpadło kilka książek kulinarny,jedną z nich poleciła mi blogowa znajoma i ta książka okazała się super pozycją a jest to:"Doskonała kuchnia Polska"Pana Marka Łebkowskiego.Świetna książka,która oprócz suchych przepisów i pięknych zdjęć przekazuje konkretną wiedzę,jak poszatkować,jak blanszować,jakie mięso dodać,jaki rodzaj warzyw wybrać,jakich użyć narzędzi itd.



A przy okazji zobaczcie jaki dostałam ostatnio kubeczek,lektura przy dobrej kawie i owocach jest niesamowita!!!

Cudny jest!!!
Czy widzicie moje truskawki!!!To są moje owoce z tarasu!!!Październik a ja mam jeszcze takie smakowitości!!!

Nie będę tu opisywać moich wrażeń po przeczytaniu innych książek,na pewno będę do nich zaglądać i niektóre przepisy wypróbuję,szczególnie wypieki naszej blogowej koleżanki Elizy Mórawskiej z White Plate i właśnie u niej również znalazłam to czego brakuje w wielu książkach,czyli konkretnych informacji.Eliza napisała co powinnyśmy kupić do kuchni aby móc tworzyć wypieki i podała wiele innych ważnych danych.To jest to czego mi brakuje ostatnio w książkach kucharski,książki te mają piękną oprawę,niesamowite zdjęcia i czasami większość przepisów,które nie wykorzystamy,bo choć są wyjątkowe,to mają składniki,których w większości miejsc w Polsce nie kupimy lub są po prostu drogie.
Dlatego wpadłam na pewien pomysł i chciałabym się Was zapytać czy jesteście zainteresowane.Pomyślałam,że raz na tydzień,no może raz na dwa tygodnie,będę zamieszczała posta,podobnego do tego o ziołach sprzed kilku miesięcy,gdzie będę pisała o konkretach.Nie jestem alfą i omegą ani nie kreuję się na guru kuchni ale podobnie jak Wy,gdzieś tam zapisuję sobie jaką oliwę do czego użyć,jakie mięso jak przyprawiać,jakie są rodzaje serów czy makaronów i do czego je używać,więc może byłybyście chętne na podczytywanie takich postów?Ponadto pomyślałam,że mogłybyście pod każdym postem  dzielić się swoją wiedzą.
Ja dziś na pierwszy post,wezmę na tapetę oliwy,oleje i tłuszcze.
PODSTAWOWE TŁUSZCZE W KUCHNI
NAJLEPSZE TŁUSZCZE DO SMAŻENIA
Do smażenia najlepiej używać oleje z nasyconych kwasów tłuszczowych,np:rzepakowy,kukurydziany,kokosowy.masło sklarowane lub smalec:
1.Olej kokosowy-powinno się stosować do długotrwałego smażenia,może być używany wielokrotnie,w temperaturze pokojowej przypomina smalec(jest świetny również jako kosmetyk)a zaczyna topić się w temperaturze 30 stopni.Świetnie sprawdza się w wysokiej temperaturze.
2.Olej rzepakowy-najlepszy z Polski!!!Nadaje się do szybkiego pieczenia w wysokiej temperaturze,ponieważ nie zmienia swoich właściwości.Czyli możemy go używać do pieczenia steków.Olej rzepakowy nazywany jest oliwą północy,ponieważ ma jej właściwości.Olej rzepakowy świetnie wchłania witaminy .Ceniony jest za neutralny smak.Niestety ma pewną wadę dymi się podczas pieczenia.
3.Olej kukurydziany-jest bogaty w witaminę E.Może być używany do pieczenia jednak nie powyżej 100 stopni.Jest świetny jako baza do sałatek.
4.Masło sklarowane-Jak je przyrządzić?Do rondelka włożyć masło i je rozgrzać.Po rozpuszczeniu pod wpływem temperatury zebrać szum a resztę wykorzystać do smażenia.Oczywiście można kupić gotowe masło klarowane:).Nadaje się również do długotrwałego pieczenia w wysokiej temperaturze.
INNE TŁUSZCZE DO WYKORZYSTANIA W KUCHNI
-Smalec-nie doceniany w tej chwili przez gospodynie domowe a kiedyś codziennie używane w kuchni.Można w nim piec w wysokiej temperaturze a do tego kilkakrotnie.Kotlety de volaille najlepsze są pieczone właśnie na smalcu a nie na maśle.W domowych warunkach możemy same przygotować smalec wytapiając podgardle i słoninę.
-Olej lniany-ma żółtą barwę,intensywny gorzki zapach.Nie nadaje się do długotrwałego przechowywania(od 2-do 6 miesięcy)Najlepiej przechowywać w szklanej ciemnej butelce .Koniecznie w lodówce.A najlepiej nadaje się do sałatek i podawany na zimno.
-Olej z pestek winogron-Ma zielonkawe zabarwienie,nie zmienia smaku potraw.Nie używamy go do potraw na ciepło,tylko i wyłącznie na zimno.Nie powinno się na nim smażyć.Można w nim dusić potrawy ale nigdy nie przekraczać 100 stopni.
-Olej z orzechów laskowych-Mój ulubiony,stosuję go do sałatek,surówek szczególnie z kapusty i gotowanych warzyw.Nie wolno go stosować do pieczenia,ponieważ w wysokiej temperaturze traci wszystkie swoje właściwości.
-Olej słonecznikowy-Nigdy nie wolno stosować go do smażenia,ponieważ łatwo rozkłada się na patelni,ponieważ posiada głównie kwas linolowy i omega 6.W wysokiej temperaturze jest szkodliwy.Używamy go do sałatek,duszenia na małym ogniu,gotowania.
-Olej sezamowy-Ma kolor ciemnożółty lub brązowy.Nie wolno podgrzewać do temp.70 stopni.Stosujemy do sałatek,surówek.Nigdy na nim nie smażyć a po otwarciu przechowywać do 6 miesięcy.
na koniec mój ulubiony olej do smażenia:
Olej z orzeszków arachidowych-Ma cudowny,niesamowity zapach.Posiada jeden z najwyższych punktów dymienia,fenomenalny do smażenia w wysokich temperaturach.Zarówno długo jak i szybko.Jeden z najlepszych i najzdrowszych olejów posiadający minimalnych kwasów nienasyconych.Można go stosować wielokrotnie,do czasu gdy zacznie ściemniać.Jest również świetny do sałatek,ma delikatny smak i świetnie łączy się z wszelkimi sałatami.
Mam nadzieję,że Wam się przyda ta wiedza.
A na koniec chciałabym pokazać Wam jesień w moim ogrodzie,wczoraj świeciło słońce i od razu miałam inny nastrój,dziś niestety szaro,buro....ale wierzę,że jeszcze będą słoneczne dni.








Jeśli chciałybyście kupić książkę Pana Marka,dajcie mi znać a podam Wam gdzie kupiłam ją z rabatem.I to sporym:))

61 komentarzy:

  1. Opis tłuszczów nieco chaotyczny.... Lubie tu zaglądać, ale rzadko zostawiam po sobie ślad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym wdzięczna jeśli napisałabyś,czemu jest chaotyczny!!!Wydaje mi się,że tak nie jest,ale proszę o konstruktywną krytykę:)Zawsze się czegoś nauczę,tym bardziej,że to jest pierwszy post z nowej serii i będę wdzięczna za wszystkie uwagi:)

      Usuń
  2. Nie spodziewałam się, że jest tyle olejów. Ja używam tylko rzepakowego :) Zazdroszczę Ci tych truskawek w październiku (po moich zostało tylko odległe wspomnienie, jaką masz odmianę? może przetestuję ją u siebie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz przyznam,że nie wiem jaka to odmiana.Ale dowiem się od koleżanki,która mi je dała.Postaram się napisać do Ciebie.Ja też już jakiś czas temu po przeczytaniu o olejach przeszłam na rzepakowy.Lubie też olej z orzeszków arachidowych ale jest zbyt drogi do stosowania codziennego:)

      Usuń
  3. Kubeczek jest śliczny:) i zazdraszczam ci tych truskaweczek:) o tej porze roku!!!... o mamuniu toż to istna rozpusta:)
    Ja się piszę na te posty kulinarne:) zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci i cieszę się,że mój pomysł spodobał się i ktoś skorzysta z moich postów:)

      Usuń
  4. Dawka wiedzy na temat oleju - bezcenna :)
    Pozdrawiam miłej niedzieli życząc:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,właśnie nadrabiam zaległości blogowe oglądając Martynę,pijąc boską kawę orzechową i jest dobrze.Nawet obiad mam gotowy,zostanie tylko prasowanie:)

      Usuń
  5. Beatko świetny pomysł z takimi wpisami, dzięki Tobie odkryłam że mój ulubiony olej słonecznikowy jest do bani jeśli chodzi o smażenie potraw, a ja się obkupiłam w zapasy, więc powrót do rzepakowego ....a kiedyś czytałam że jest szkodliwy, i być tu mądry człowieku.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj do rzepakowego,jak kiedyś przeczytałam ile ma właściwości to byłam zaszokowana,że tak mało się go docenia:)I tak mało się o niem pisze.A słonecznikowy też wykorzystasz:))

      Usuń
  6. Świetny post i bardzo, bardzo ważne informacje o tłuszczach. Wiele osób popełnia błędy. Ja o tym wiem ponieważ mam w domu znawcę w tym zakresie.
    A co do książek kucharskich mam bzika i na ich widok nie potrafię się oprzeć. Muszę je kupić...( wybacz mi i nie przybieraj to do sobie)
    Kubeczek jest prześliczny...Tym cenniejszy, że to prezent.
    Życzę CI miłej niedzieli.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo,ja wszystko rozumiem i tym bardziej dziękuję,że wpadasz do mnie.A co do książek,to w pełni Cię rozumiem,sama jestem maniaczką kulinarnych książek i znałam np.złe opinie o jednej z nich a ich tak chciałam ją mieć i sama się przekonać.Kubek co prawda sama sobie wybrałam i cieszy mnie bardzo:))Dziękuję i bardzo Cię wspieram.

      Usuń
  7. Pomysł z postami bardzo mi się podoba. Ja używam do smażenia tylko rzepakowego, a do sałatek oliwy z oliwek, lub słonecznikowego. Innych się boję, bo nigdy nie pamiętam, na których np. można smażyć a na których nie wolno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam podobnie,dlatego sobie poczytałam kiedyś w książkach o tłuszczach i wyszukałam informacje w internecie.

      Usuń
  8. Bardzo fajny pomysł, niektórym mogą się te porady przydać bo nieświadomie robią błędy. Jeszcze mogłabyś wspomnieć o oliwie z oliwek, że nie smażymy na tej z pierwszego tłoczenia tylko tej mniej wartościowej rafinowanej bo ma wyższy poziom dymienia. Tej pierwszej używamy do sałatek.
    Ja ostatnio odkryłam olej rzepakowy tłoczony na zimno z góry św. Wawrzyńca, rewelacyjny w smaku, do surowych warzyw polecam. Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź,masz rację.A ten olej postaram się wyszukać i wypróbować.Ciekawe czy dostanę go u nas na wybrzeżu.Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. U nas można kupić u Gzelli, nie wiem czy koło ciebie jest jakiś jego sklep firmowy. Przy zakupie należy zwrócić uwagę na datę produkcji bo ma krótki termin ważności, ale bez obaw, u nas nie wytrzymuje miesiąca.;)

      Usuń
  9. Kubeczek śliczności.
    My ostatnio smażymy właśnie na arachidowym.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny kubeczek,fajne ksiazki kulinarne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie fajne,choć mi najmniej podoba się książka :Kuchenne rewolucje:)

      Usuń
  11. Ale przygotowałaś informacji! Super! Czekam na kolejne części:) kubeczek przeuroczy, idealny na kawkę z mlekiem. A swoją drogą to rzeczywiście niesamowity zbieg okoliczności, że mało brakowało żeby nasze dziewczyny spotkały sie na tym samym kierunku:))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubek faktycznie idealny na kawkę z mlekiem,na tylko taką piję.A co do córek,to fakt mało brakowało:)

      Usuń
  12. Ale fajnie, że o tych olejach napisałaś. Ja zawsze brałam słonecznikowy, a tu masz babo placek - do smażenia rzepakowy. I już mnie oświeciłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA kiedyś tez piekłam na słonecznikowym i byłam pewna że zdrowo gotuję:)

      Usuń
  13. Ależ wiadomości, dzięki , a kubeczek milusi- truskawki tez mam [ na grządce] ale jest tak mało że zanim przyniosę aparat to je po prostu zjem ha ha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysl, szczegolnie w czasach , gdzie kupujac bardziej zastanawiamy sie nad wyborem etykiety niz nad tym co jest w srodku . Kazda z nas potrzebuje swiadomosci w tym co robi . Bravo !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu chciałam do Ciebie napisać,ale nie mogę znaleźć email.A co do posta to dzięki,już wiem,że będzie warto pisać o takich ważnych rzeczach.

      Usuń
  15. Fajny wykład o tłuszczach . Ja używam olej lniany jako lekarstwo na dolegliwości woreczka żółciowego i zgagę. Kupuję go w sklepie ziołowym , zażywam profilaktycznie jedną łyżkę stołową dziennie bardzo często mieszając z jogurtem. Do pieczenia i smażenia kupuję rzepakowy a do sałatek oliwę z oliwek. Smalec również używam ale własnej roboty ze skwareczkami na chlebek. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,że jest dobry jako lek i w kosmetologii,siostrzenica męża kiedyś mi dała do wypróbowania,bo mam kłopot ze skórą rąk i muszę przyznać,że rewelacyjnie się sprawdzał.

      Usuń
  16. Ależ ja chcę TAKIIIII kuuuuuuuuuubek, no jak mogłaś takie cudo pokazywać??!
    Książkę skoro polecasz też chcę, lubię wiedzieć więcej, lepiej i na pewno :D

    Buziaki posyłam :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam dwa takie kubeczki:)A co do książki nie będziesz żałować.A najlepiej kup ją w sklepie inbook.Jest najtaniej.

      Usuń
    2. Spać mi ten kubek nie daje, idę sprawdzić, czy przypadkiem nie przycupnął na półeczce w Twoim sklepiku :)

      Usuń
    3. Nie nie przycupnął ale już wysyłam email namiar:)

      Usuń
  17. Beatko moja Ty Encyklopedio Nieoceniona!!!! Wiesz, że nie miałam pojęcia, że jest tyle olejów??? Człowiek przez całe życie się uczy:) Jaka ja jestem mądra teraz po takim poście! Ha! Więcej takiej wiedzy poproszę. Z jednym mnie wkurzyłaś na maksa! Wrr...kubek taki ja też chce..buu...
    Buzia ☻☻☻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bo gdyby nie Ty pewnie bym się nie wzięła za temat,myślałam,że będzie nudno i nikt nie skorzysta a tu miła niespodzianka.Ponadto nie chcę wyjść na tę co wszystkie rozumy zjadła,bo ciągle niewiele umiem i uczę się.A kubeczek wiedziałam,że Ci się spodoba:)

      Usuń
  18. kubeczek ma w sobie wiele uroku:)
    a co do tłuszczowej części posta - to zobaczcie jakie jest ich bogactwo i każdy z nich może dać inny smak dania...to jest właśnie najpiękniejsze w kuchni...jest tyle możliwości, tyle smaków, zapachów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni masz racje a nie tylko pieczenie na jednym oleju,tak kiedyś było u mnie:)

      Usuń
  19. Mnie się ten pomysł z cyklem postów bardzo podoba. Dzisiejsze wiadomości bardzo przydatne!!! Dziękuję!!!
    Ach, jakie piękne skorupy!!! I ten kubasek w paseczki - bajka!!!
    Serdecznie pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,będę kontynuować,skoro korzystacie,a wiesz że dziś cały czas nuciłam twista Gołasa:)?To się udziela:)))Już patrzę z niepokojem w lustro czy mi zęby wypadają,bo włosu skręcone i potargane mam od dziecka:)

      Usuń
  20. Świetne porady, bardzo fajny pomysł na taki cykl. A nowy kubeczek i jesienne zdjęcia prześliczne!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję i zapraszam za tydzień:)

      Usuń
  21. kurcze ja połowy tych tłuszczy nie znałam( najbardziej to jestem zaprzyjaźniona z tym swoim na bioderkach;-)))Ale tak na powaznie świetny post i bardzo przydatny!!!!PODZIWIAM KOBIETKI KTÓRE POTRAFIA I KOCHAJA GOTOWAĆ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ile ja bym dała żeby mój tłuszcz z tych bioderek i nie tylko zużyć:)

      Usuń
  22. Kubek cudny. Truskawki latem pachną.
    Interesuje mnie książka dla moich dorosłych dzieci, chociaż syn świetnie sobie radzi w kuchni. Korzysta przede wszystkim z fachowych rad w internecie.
    Posty kulinarne na pewno się przydadzą, chociaż ja z podanych nie używam kokosowego.
    Dziękuję i pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam tę książkę Marka Łebkowskiego,jest duża promocja w księgarni inbook.Sama żałuję że nie kupiłam jej moim córkom:)

      Usuń
  23. Witaj! Jaka piękna jesień! Cudna jest w tym roku, kolorowa i cieszy oczy:) Dzięki za porady dotyczące tłuszczów smażalniczych:), zawsze można się czegoś dowiedzieć fajnego. A kubeczek -cudny!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. no wiesz truskawki o tej porze ale Ci zazdroszczę . książki fajne a kubeczek słodziachny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również zazdroszczę truskaweczek i kubeczka z biedroneczką:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uroczy ten kubeczek :) pozazdrościć truskaweczek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny pomysł z tymi wpisami! no i o tłuszczach sporo się dowiedziałam:) a co do książek to myślałam, że o każdej napiszesz choć słówko:) Uwielbiam książki kucharskie, to jest jak uzależnienie:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz,nie wszystkie mogę polecić,a nie chcę oficjalnie krytykować.Polecam książkę Pana Marka:)

      Usuń
  28. super pomysł z tymi informacjami:) cenne rady w kuchni są dla mnie zawsze przydatne:) Kubeczek prześliczny:) i jesień również:) Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. dziękuję,już myślę o nowym poście:)

      Usuń
  29. jacie!! kubek z biedronką!! ale świetny!!!
    :)
    pomysł SUPER...to ja pomysł podaję bo chętnie bym ujrzała taki wpis o wadze produktów i przeliczniku np na łyzki ;) np że 4dkg soli to łyżka ;) itp...nie zawsze moja waga chce ze mną współpracować, a w moich książkach nie spotkałam sie z takim przelicznikiem :(
    piękne jesienne widoki :)...czekam na kolejne wpisy!!
    Pozdrawiam bardzo cieplo!!

    OdpowiedzUsuń