niedziela, 17 marca 2013

DREWNIANE JAJA,RUSKIE SĄ DOBRE I ZIMNY KONIEC-CZYLI MISZMASZ BEATY

Zrobiłam jajca drewniane do kuchni.A założyłam,że w kuchni będą pastele,więc pokażę Wam moje pierwsze próby jajkowe:))Wiem,ze jeszcze wiele przede mną ale uczę się a chyba najważniejsze jest jak się cieszę podczas pracy i jak lubię to robić.Choć denerwuję się strasznie,jak nie wychodzi:))Ale posłuchałam Was i będę zdobywać doświadczenie:))Na razie zrobiłam jajka dwustronne ,które będą wisieć w oknie a nie na moich gwiazdkowych choinkach.,jak teraz na zdjęciu.Cieszę się,że moje choinki nie zasuszyłam i na wiosnę będę mogła posadzić w donicach na tarasie.Mam nadzieję,ze spodobają się Wam również moje zajączki,nie ja je wykrawałam w drewnie ale sobie je przyozdobiłam:))






A teraz o dwóch przepisach,które już podawałam Wam ale teraz zrobiłam je trochę inaczej.Kilka dni temu zrobiłam pierogi.Nie wiem czemu ale gdy stresuję się albo czymś bardzo denerwuję,uspakaja mnie lepienie pierogów.A że mam ostatnio stresujący okres,często na stole goszczą pierogi:))Ostatnio były z owocami,niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć,rodzinka pochłonęła,potem zrobiłam z drożdżami wypiekane w piekarniku z świetnym farszem mięsnym-pożarte a zdjęcia nie zrobione.Udało mi sie szybko zrobić zdjęcia pierogów ruskich.Zrobiłam je pierwszy raz i okazało się,że to pełen sukces.Dlatego bardzo Wam polecam-przepis na ciasto znajdziecie z moich postach z grudnia.Zapewniam Was,że ciasto jest rewelacyjne,robiłam już kilkanaście razy według tego przepisu pierogi i zawsze wychodzą super.A farsz do ruskich jest bardzo prosty:kilka ziemniaków,kostka twarogu,dwie łyżki kaszy mannej,pieprz i sól a do tego podsmażona cebulka na maśle.Skłądniki łączymy i farsz mielimy.Pozostaje tylko lepienie. I już!!!Pierogi można jeść z zasmażką z boczku i cebulki(nie dla mnie) lub bez wspomagaczy!!!



I zgodnie z obietnicą zimny deser na koniec,który również przepis, u mnie już był ale chciałabym Wam o nim przypomnieć:super owoce,które miksuję,wczoraj zmiksowałam:truskawki,borówkę amerykańską i kiwi.A do tego krem:Pól na pół śmietana kremówka 30% ,połączona z serkiem marscapone i cukrem.Wszystkim smakowało,ja tradycyjnie nie jadłam deseru ale oczywiście wierzę,ze deser był dobry!!!I to tyle na dziś!!!Dobranoc!!!


17 komentarzy:

  1. Oj smaka mi narobiłaś tymi pierogami, uwielbiam z każdym farszem, a ostatnio ze szpinakiem pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nigdy nie robiłam ze szpinakiem,ale muszę spróbować.My bardzo lubimy szpinak.

      Usuń
  2. Faktycznie, fotki pierogów robią ochotę:-)
    Dawno nie robiłam, więc niebawem to nadrobię.
    A zajączki śliczne, takie wielkanocne...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam moje ciasto,dostałam przepis od koleżanki i bardzo się sprawdził.

      Usuń
  3. zjadłabym taki deser :P
    jaja fajne

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu to strzał w dziesiatkę:)))

      Usuń
  4. jajka na choince- super pomysł:)
    My w klimatach mieszano-świątecznych mieliśmy ostatnio barszczyk z uszkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie deserki:-) Fajna choineczka wielkanocna:-) Czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mi narobiłaś apetytu na ruskie :-) nigdy nie robiłam pierogów, u nas mama robi hurtowe ilości, ale z Twojego przepisu mogłabym spróbować :-)
    Jajka fajniutkie. Świątecznie się robi.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób Iwona,nie pożałujesz,polecam też drożdzowe,wypiekane w piekarniku-znajdziesz u mnie przepis.

      Usuń
  7. Piękne te jaja!!!
    A ruskie też u mnie w domu królują, ale nie daję kaszy manny i cebulkę też podsmażam ale na smalcu - fajny posmak to daje:))) Deserek zrobię ale w sezonie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na smalcu,nie robiłam ale spróbuję,cieszę się,że Ci sie moje jajeczka podobają.

      Usuń
  8. fajne jajusia ,ale tam czają sie tez zające ;)
    a pierogi córcia lubie ,ale mnie ciasto własnie nie zawsze wyjdzie ;((

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie ozdobiłaś jajka :)
    Uwielbiam takie desery - mniam :)
    Ruskich u mnie w domu się nie jadało. Miałam okazję spróbować ich tylko raz - niestety nie przypadły mi do gusty ale może to kwestia tego, że nie każdy umie je robić. Sama nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń