Podobają się?To już podaję przepis:
SKŁADNIKI:
CIASTO:
-225gr mąki
-50ml oleju słonecznikowego
-100gr cukru
-1 duże jajko
-150ml mleka
-2 batoniki snickers
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
-szczypta soli
SOS:
-125 gr cukru
-75ml śmietany kremówki 36%
-25gr masłą
-2 łyżki wody
DODATKOWO:
-2 batoniki snicker
-500ml śmietany kremówki 36%
-2-3 łyżki cukru waniliowego
WYKONANIE CIASTA:
Wszystkie składniki ciasta powinny mieć temperaturę pokojową.W naczyniu wymieszać mąkę z cukrem,proszkiem do pieczenia i solą.W drugim naczyniu roztrzepać jajko z mlekiem,ekstraktem waniliowym i olejem.Połączyć zawartość obu naczyć,wymieszać lekko widelcem .Dodać posiekane batoniki.Wypełnić papilotki do babeczek,które można włożyc do formy do muffinek.Ciasta nakłądać do połowy papilotki.Piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez ok.20-23 minuty.
WYKONANIE SOSU I BITEJ ŚMIETANY
Wszystkie składniki sosu również powinny mieć temperaturę pokojową.W garnuszku podgrzać cukier z wodą bez mieszania aż cukier skarmelizuje się.Podgrzać jeszcze 2-4 minuty,żeby powstał złotobrązowy karmel.Zdjąć z ognia i szybko wmieszać masło i śmietanę.Uwaga,może strzelać:)Mieszanka zachowuje sie dość wybuchowo:)Uważajcie:)Gotowy sos wystudzic.Schłodzoną śmietanę ubic i pod koniec ubijania dodać cukeir.Do rękawa cukierniczego przełożyć bitą śmietanę i udekorować nią babeczki.Na bitą śmietanę pokać sos karmelowy i posiekane batoniki snickers.Ja posypałam dodatkowo pokruszonymi słonymi orzeszkami ziemnymi.
To,że uwielbiam Toma Hanksa,już pisałam,może nie jego bo nie znamy się jeszcze osobiście ale jego sztukę aktorską:)Staram się oglądać wszystkie filmy z hego udziałem i praktycznie jkażdy jest moim ulubionym filmem wystarczy wymienić:Forrest Gump,Philadelphia,Masz wiadomość,Zielona mila,Anioły i demony,Kod Leonarda DaVinci,Larry Crowne uśmiech losu,.Atlas chmur.Bezsenność w Seatle,Cast Away,Apollo 13,Szeregowiec Rayan,Złap mnie jeśli potrafisz,Lady killers czyli zabójczy kwintet,Terminal...wszystkie niezależnie od gatunku mogę oglądać wiele razy i nigdy mi się nie znudzą.Dla mnie to klasa w sobie,Tom Hanks świetnie dobiera role,zawsze wiem,że zagra w dobrym filmie.Nie oglądałam Kapitana Philipsa i miałam okazję dopiero w ten weekend.Oczywiście kolejna świetna rola i film trzymającyw napięciu,kóry mogę Wam polecić.Bardzo prosto i realistycznie pokazana historia,dzięki czemu dostrzegamy wszystkie emocje,strach i nadzieje tytułowego kapitana.Świetny pomysł na filmowanie kamęrą z ręki co daje nam poczucie,że jesteśmy w miejscu wydarzeń oglądając prawdziwe zdarzenie.Porywacze,komandosi i marynarze pokazani są trochę inaczej niż zazwyczaj gdy jest jasny podział na dobrych i złych.Tu Ci źli też są wykorzystywani,przez innych ludzi,przez system,wlaczą z biedą o lepsze jutro....są jednak zdederminowani i bezwzględni,nie analizują swoich decyzji,które doprowadzają do ich tragedii.Obejrzyjcie !!!Warto!!!
Kolejny film jaki polecam to:Ratując Pana Banksa.Niesamowity film,opowiadający historię spotkania w 1961 roku Walta Disneya z P L Travers autorką książki:Mary Poppins.Walt pragnie zekranizować znaną i lubianą książkę,Travers robi wszystko aby nie podpisać umowy i aby film był jak najbardziej zbliżony do jej wizji,bohaterów.Jednocześnie przenosi się w czasie wpsominając dzieciństwo w Australii i swojego ojca.I właśnie te sceny są wyjątkowo magiczne i baśniowe.I ten wątek bezgranicznej miłości córki do ojca,który nie radzi sobie z życiem i własną słabością jest niezwykle wzruszający.Sama historia spotkania i współpracy Travers i Disneya pokazana jest w bardzo komediowy sposób,choć autorka jest bardzo zasadnicza i konkretna i na jej twarzy w końcu zagości uśmiech.Muszę przyznać,że wiedziałam,że Tom Hank zagra wspaniale Disneya ale nie spodziewałąm się,że Emma Thompson jest tak wszechstronną aktorką,to chyba jej najlepsza rola.Wspaniała kreacja.Drugoplanowe role są równie wspaniale zagrane,nawet Collin Farrell pokazał,że jest świetnym aktorem i niesamowicie pokazał ojca głónej bohaterki.Jest też Paul Giamatti grający szofera pisarki,którego nie da sie zapomnieć.Proszę,jeśli będziecie miały okazję,obejrzyjcie ten film,nie będziecie żałować.
Ale słodko! Mniam, mniam :-) też bym z kawusią na tarasie posiedziała
OdpowiedzUsuńToma Hanksa tez uwielbiam w każdym filmie!
Pozdrówka ciepłe w całkiem wiosenny dzień!
Mam nadzieję,że już niedługo będziemy mogły sobie posiedzieć na tarasie:)Dzięki za wizytę!!!
Usuńale pyszności :))))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ciężko było się opanować:)Zjadłam tylko jedną:)Najmniejszą:)Na szczęście słodycze mnie tak bardzo nie kuszą:)
UsuńPrzez takie słodycze to ja na diecie nigdy nie wytrzymam :) Dobrze, że nie mam ich z czego zrobić, bo tak już bym je piekła i to od razu :)
OdpowiedzUsuńJa jakoś wytrzymuje ale dlatego,że generalnie nie jem słodyczy,gorzej z innymi daniami:)Upiecz bo są śmaczne!
UsuńKochana, kusisz słodkościami prawie w środku tygodnia!
OdpowiedzUsuńJa takie rzeczy to na Weekend zostawiam... hihi!
Przeanalizowałam przepis i wychodzi z tego, że tylko snikersów mi brakuje. Jak będę chciała wypróbować przepisik, to batony muszę ukryć, bo to towar bardzo chodliwy wśród moich chłopaków. Ba! Sama chętnie podżeram... ;)))
Buziaki ślę!
Jak chłopaki lubią Snickersy to będą je wcinać aż miło:)
Usuńnie masz litosci Beatko ;p
OdpowiedzUsuńbuziole
He he,nie mam:)
Usuńkapitan jest super!! drugi obejrzę pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńCóż za urocze pyszności! :) Koniecznie muszę wypróbować przepis! :) Co do filmu "Kapitan Philips" oglądałam i również polecam, wspaniała gra aktorska i świetny film trzymający w napięciu do samego końca.
OdpowiedzUsuńi przy tym jakoś udało się reżyserowi nieepatować krwią i zabijaniem:)Co ostatnio jest rzadkością w filmach tego typu/
UsuńWłaśnie się zastanawiałam, jak "Ratując..." mi podejdzie. Ale z tego co piszesz, to warto. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję,że Ci sie spodoba...
UsuńKapitana oglądałam,super film!! Lubie bardzo tego aktora:)) A babeczki,mniam....:))
OdpowiedzUsuńHe he może jakiś fan klub blogowy założymy:)
Usuńaż mi ślinka pociekła patrząc na te babeczki....superowe....chętni wykorzystam przepis...
OdpowiedzUsuńSą przyszne!!!I cholernie tuczące...niestety:)
UsuńOjjjj... Babeczki - pierwsza klasa, ale niestety nie dla mojego poziomu cukru, o który trzeba dbać bardzo specjalnie:) A Tom Hanks to jest FIRMA i najbardziej lubię Go w Forreście Gumpie:) Pozdrowienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńJa obchodzę takie słodycze z daleka:)Ale piec lubię:)Mnie on najbardziej wzrusza w Forrescie ale lubię go najbardziej w Masz wiadomość:)Kocham ten film:)
UsuńPyszne muszą być te babeczki!! Wykorzystam przepis na niedzielne kawkowanie z kuzynką :) Oj ja też uwielbiam Toma Hanksa. Forrest Gump i Zielona Mila to moje ulubione z ulubionych. Ale muszę zobaczyć te filmy, które poleciłaś. Nie widziałam jeszcze. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDaj znać,czy smakowały:)Miłej niedzieliz kuzynką życzę:)
UsuńZrobiłam na niedzielę i już ich nie ma! :) Że tak brzydko się wyrażę - pożarte zostały w mig :) Wrzucam przepis na mój blog :)
UsuńDziękuję za polecenie pozytywnego i ciepłego filmu - takie to ja lubię i chętnie oglądam, gdy tylko nadarza się okazja na filmowy wieczór :)
OdpowiedzUsuńTo obejrzyj z nim film:Larry Crowe uśmiech losu-ciepły,pozytywny,wyjątkowy film!!!
UsuńWyglądają obłędnie pysznie !!!:):)
OdpowiedzUsuńI tak smakują,jak wszystkie przepisy Doroty:)
Usuńprzepis zapisany w notesiku moim :) napewno wypróbuje!! uwielbiam piec!!!
UsuńPyszności
OdpowiedzUsuńA tu tłusty czwartek po drodze już tuż tuż :))
Dzięki za film - uścisk
NA tłusty czawtek szykuję dla Was kilka ciekawych wypieków:)
UsuńTo fajnie :) bo w tłusty czwartek obchodzę urodzinki :):)
UsuńJa też,nie wiem skąd te kilogramy nadwagi,czyżby z babeczek????:)))
OdpowiedzUsuńJuż wiem na co iść do kina ? Dzięki Beatko za podpowiedz :) A babeczki już wylądowały w moim przepiśniku :)
OdpowiedzUsuńTo naprawdę piękny film,ja uwielbiam wychodzić z kina zadowolona z seansu i tak właśnie jest w przypadku tego filmu.
UsuńNiezła babeczka z ciebie, że takie wypieki robisz! Buziaki
OdpowiedzUsuńDzięki,dzięki zapraszam na koniec tygodnia,będą inne słodziaki na tłusty czwartek:)
UsuńOoooo kurcze!! te słodkości!!! a film mam na liscie:)
OdpowiedzUsuńA wiesz,ja też mam taką listę,co roku zapisuję co muszę obejrzeć:)
UsuńToma Hanksa uwielbiam !!!
OdpowiedzUsuńBabeczki wyglądają bardzo apetycznie. Niestety, nie jem śmietany, muszą być tylko z polewą czekoladową i z bakaliami.
Pozdrawiam serdecznie:)
Bez śmietany też będą pyszne:)
Usuńuwielbiam te batoniki :) więc babeczki muszą być rewelacyjne
OdpowiedzUsuńwyglądają niesamowicie apetycznie
http://szpinakozerca.blogspot.com/2012/08/tarta-ze-snickersami.html to też przepis od Dorotki, wprawdzie zdjęcia tragiczne i dekoracja - ale smak niezrównany, a ja od tego czasu wiele się nauczyłam (zdjęcie wykonane było duuuuużo wcześniej niż powstał sam blog) :))
Zaraz zajrzę na Twoją stronę.Co do zdjęć,to u mnie jest podobnie,jak patrzę na te pierwsze,któe robiłam moim potrawą to aż nie wierzę:)że taka fotograficzna noga byłam:)A może nadal jestem i jak spojrzę za rok to ze wstydu sie zapadnę:))))
Usuńja myślę, że z każdą nową wiedzą taki stan postępuje :) może właśnie kiedyś spojrzę na te, z których dziś jestem dumna i znów będę się lekko podśmiechiwać (jest w ogóle takie słowo ?) z siebie :)) i to jest piękne, że nie stoimy w miejscu, tylko wciąż się uczymy
UsuńNo i jak tu rzucać słodycze? Kusisz Moja Droga, oj kusisz tymi pysznościami. I ja jestem fanką Toma!
OdpowiedzUsuńA co tam raz się żyję:)Kusić można:)
UsuńJezusie kochany ale pyszności zaserwowałaś!!!!!!!!!!!!!!!! Moja Zuzka na widok tych słodkosci zawołała: ZROBISZ TAKIE????? No i co teraz???? Musze zrobić, bo przecie nie wsadze w autobus i nie podeśle Ci jej bo za daleko!!! A wiesz, ze ja czasu to nie mam?
OdpowiedzUsuńPosadź Zuzę przy maszynie :) niech Ci zrobi ze 2 poszewki a Ty jej upieczesz babeczki :)
Usuńtalent po Tobie odziedziczyła do robótek a pewnie nawet o tym jeszcze nie wie ;)
pozdrawiam Ewuś ;)
To ja wsadzę ciasteczka do paczki dla Zuzki,tej paczki co wysłać nie mogę,sorry ale nie wychodzę z domu,wiesz czemu:(A Zuzkę wsadzaj w autobus i wysyłaj do mnie,zobaczysz już nie wróci do mamusi,tak jej dobrze będzie u nas:)Tylko męża nie wysyłaj bo samam zostaniesz:)I nudno Ci będzie:)Co do czasu to podoba mi się pomysł Tynki...niech się dziewczyna wyrabia przy mamie i talenta szlifuje:)Jak załapie to starocie będzie przerabiać:)Ok.Ewunia szyj dalej!!!wiesz,że trzymam kciuki.
Usuńlubię Hanksa ;) więc tytuły zapamiętuję...
OdpowiedzUsuńale to co zrobiłaś mi dziś tymi babeczkami to niewybaczalne ;) ja tu walczę, żeby zrobic codziennie serię z A6W ;) a Ty mi w tytule posta piszesz "SNIKERS" i ja wymiękam! toż to moje smaki...niedobra Ty ;) hehe
a na serio...przepis zapisuję i wypróbuję ;)
czym życie byłoby bez takich przyjemności?
A i ja kawkę na tarasie też bym wypiła ;) ale z rana u nas 2 na minusie było ;) hehe teraz już WIOSNA i drugie pranie rozwieszone w ogrodzie...ale z rana brr ;p
pozdrawiam!
Ja też już wieszałam pranie na dworze,dzisiaj u nas słońca nie ma ale od tygodnia codzienie było.Od razu zrobiło się przyjemniej.Co do snickersów,nie powiedziałam ostatniego słowa,w książce Doroty znalazłam jeszcze dwa niesamowite przepisy ze snickersami i z michałkami.Nie omieszkam Cię nimi pokusić jak je zrobię:)
Usuńto zapodaj jeszcze jakiś KAWOWY przepis ;) tak z rozpędu :)
Usuńczekam na kuszenie ;)
Przepis na babeczki super a zdjęcia zachęcają do skorzystania. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDzięki!!!
UsuńBabeczki wyglądają wyśmienicie, ale ja sobie ostatecznie postanowiłam, że po tłustym czwartku basta ze słodyczami :((( Do lata muszę schudnąć 5 kilo. Nie wiem jak ja to przeżyję. Pozdrawiam cieplutko. Ania
OdpowiedzUsuńPowodzenia!!!
UsuńTe babeczki kuszą. I to bardzo. Faktycznie: kawa, Twoja babeczka i...żyć nie umierać. Jeszcze dobra książka. Rozmarzyłam się. Filmy mnie zaciekawiły. Słyszałam o "Kapitanie". Zaraz zapodam temat mojemu kinomaniakowi to może Dzień Kobiet w kinie będziemy świętować. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZApowiada się piękny Dzień Kobiet!!!!
Usuńrewelacyjne babeczki : )
OdpowiedzUsuńjakie piękne już bym leciała je robić gdyby nie fakt, że jestem na etapie walki z moimi słabościami <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do innego niż zwykle wyzwania Try to design
Ja też walczę:)Ale odstresowuję się piekąc i gotując nawet gdy potem nie jem tego co zrobiłam:)
UsuńJeśli są ze snickersem to połknę w całości :) hi, hi.
OdpowiedzUsuńJA też lubię snickersy:)
UsuńBabeczki muszą być przepyszne :)
OdpowiedzUsuńSą:)
UsuńNominowałam Cię do Liebster Awards, zapraszam do zabawy: http://konsumentka-anula.blogspot.com/2014/03/nominacje-liebster-mam-i-ja.html
OdpowiedzUsuń